
Wtorek, 30 czerwca, jest ostatnim dniem obowiązywania rządowego pakietu „Ceny Paliw Niżej”, określanego skrótem CPN. To oznacza koniec czasowych osłon, które przez ostatnie tygodnie ograniczały ceny benzyny i oleju napędowego na stacjach. Od środy kierowcy muszą liczyć się z podwyżkami. Zgodnie z ostatnim komunikatem Ministerstwa Energii, we wtorek maksymalna cena benzyny 95 wynosi 6,00 zł za litr, benzyny 98 – 6,68 zł za litr, a oleju napędowego – 6,19 zł za litr. Tego dnia paliwa nie mogą być sprzedawane drożej niż wskazane limity. Od 1 lipca mechanizm cen maksymalnych przestaje jednak obowiązywać, a ceny na stacjach ponownie będą kształtowane przez rynek. Pakiet CPN obejmował m.in. obniżoną stawkę podatku VAT na benzynę i olej napędowy. Zamiast standardowych 23 proc. kierowcy płacili 8 proc. VAT. Po wygaśnięciu osłon wraca pełna stawka podatku, co niemal automatycznie przełoży się na ceny widoczne przy dystrybutorach. Eksperci rynku paliw szacują, że od początku lipca benzyna i diesel mogą podrożeć o około 40–60 groszy na litrze. W praktyce oznacza to, że pełny bak paliwa może kosztować kierowców nawet kilkadziesiąt złotych więcej niż dotychczas. Zmiana przychodzi w szczególnie wrażliwym momencie – na początku sezonu wakacyjnego, kiedy wielu Polaków rusza w podróż. Wyższe ceny paliw odczują nie tylko kierowcy […]
Czytaj cały artykuł u źródła — Kamieńskie.info (kamienskie.info)