RAK
    Kołobrzeżanka zachwyca na torach wyścigowych

    Kołobrzeżanka zachwyca na torach wyścigowych

    2432 odsłon
    Kołobrzeżanka zachwyca na torach wyścigowych

    14 lipca 2026

    13:58

    Jeszcze niedawno motorsport był dla niej zupełnie obcym światem. Dziś regularnie trenuje na torach wyścigowych i zaraża swoją pasją innych. Aleksandra Berdzińska z Kołobrzegu pokazuje, że największe wyzwania warto podejmować niezależnie od wieku.

    Nie wychowała się w świecie wyścigów. Nie marzyła od dziecka o sportowych samochodach ani nie planowała kariery związanej z motorsportem. Wszystko zaczęło się od zwykłej ciekawości. – Moja przygoda z motorsportem zaczęła się stosunkowo niedawno i właściwie od zwykłej ciekawości. Chciałam spróbować czegoś zupełnie nowego. Nie przypuszczałam wtedy, że stanie się to moją prawdziwą pasją – mówi Aleksandra Berdzińska.

    Pierwszy kontakt z torem okazał się przełomowy. Zamiast rywalizacji i pogoni za prędkością odkryła coś znacznie cenniejszego. – Już po pierwszych okrążeniach zrozumiałam, że tor nie jest miejscem, gdzie rywalizuję z innymi. To miejsce, w którym każdego dnia uczę się czegoś o sobie. Tu nie da się niczego przyspieszyć. Każdy postęp trzeba wypracować cierpliwością, pokorą i konsekwencją. I właśnie to mnie w tym świecie zachwyciło. Dziś treningi są dla mieszkanki Kołobrzegu nie tylko sportowym wyzwaniem, ale także sposobem na rozwój. – Każdy trening daje nową lekcję. Każde okrążenie pokazuje, co można zrobić lepiej. Uwielbiam ten proces ciągłego rozwoju. To nie jest pasja oparta wyłącznie na prędkości. To pasja do precyzji, koncentracji i nieustannego doskonalenia siebie.

    Na torze liczy się pełne skupienie. – Najpierw pojawia się ogromny szacunek do samochodu i toru. A potem wszystko inne przestaje istnieć. W głowie robi się zupełnie cicho. Nie myślę o pracy, codziennych obowiązkach ani problemach. Jest tylko kolejny zakręt, punkt hamowania, odpowiedni moment na gaz i pełne skupienie. To jedna z niewielu chwil w życiu, kiedy jestem w stu procentach „tu i teraz”. Dla mnie to właśnie jest prawdziwa wolność.

    Choć motorsport nadal wielu osobom kojarzy się głównie z mężczyznami, Aleksandra nie zamierza z nikim konkurować. – Nigdy nie miałam potrzeby udowadniania, że kobieta potrafi jeździć tak samo jak mężczyzna. Dla mnie to nie ma znaczenia. Chcę pokazać, że można być jednocześnie kobietą i kochać motorsport. Lubię elegancję, sukienki, makijaż i kobiece detale. Zakładam kombinezon, zapinam kask i nic z tej kobiecości nie znika. Wręcz przeciwnie – na torze nie przestaję być kobietą. Jestem nią jeszcze bardziej. Jak przyznaje, to właśnie motorsport nauczył ją pokory. – Na torze nie da się niczego oszukać. Samochód od razu pokazuje każdy błąd. Zrozumiałam, że rozwój nie polega na wielkich krokach. Czasami jedna mała poprawka daje więcej niż spektakularna zmiana. Motorsport nauczył mnie cierpliwości, opanowania i zaufania do procesu. To wartości, które przenoszę również do codziennego życia.

    Swoją historią chce zachęcić przede wszystkim kobiety, które od lat odkładają własne marzenia.

    – Mam 49 lat i dopiero teraz odkryłam pasję, która sprawia, że z niecierpliwością czekam na każdy kolejny trening. Chciałabym, żeby kobiety uwierzyły, że na realizację marzeń nigdy nie jest za późno. Wiek nie powinien być wymówką. Jeśli coś nas fascynuje, warto zrobić ten pierwszy krok. Być może właśnie za nim czeka coś, co odmieni nasze życie. Dla Aleksandry Berdzińskiej motorsport nie jest walką o podium ani biciem rekordów. To droga do odkrywania własnych możliwości. – Na torze nie szukam adrenaliny. Szukam najlepszej wersji siebie. Każde okrążenie uczy mnie czegoś nie tylko o prowadzeniu samochodu, ale przede wszystkim o mnie samej.

    Historia kołobrzeżanki pokazuje, że pasję można odnaleźć w najmniej spodziewanym momencie. Czasem wystarczy odrobina odwagi, by spróbować czegoś nowego.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Gazeta Kołobrzeska (gazetakolobrzeska.pl)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era