RAK
    Zarobki lekarzy i pokoje VIP w szpitalu? Starosta mówi wprost, jak jest w Szczecinku 13

    Zarobki lekarzy i pokoje VIP w szpitalu? Starosta mówi wprost, jak jest w Szczecinku 13

    1865 odsłon
    Zarobki lekarzy i pokoje VIP w szpitalu? Starosta mówi wprost, jak jest w Szczecinku 13

    Informacje o specjalnych pokojach dla polityków i osób uprzywilejowanych w jednym z warszawskich szpitali wywołały burzę i ogólnopolską dyskusję o równym dostępie do publicznej służby zdrowia. Pojawiły się informacje o tzw. „saloniku VIP”, z którego mieli korzystać wybrani pacjenci. A jak sytuacja wygląda w Szczecinku?

    8

    Jak zapewnia starosta Krzysztof Lis, w szczecineckim szpitalu nie ma i nigdy nie było wydzielonych pomieszczeń przeznaczonych dla uprzywilejowanych pacjentów.

    – Takiego saloniku nie ma, nigdy nie było i na pewno nie będzie – mówi stanowczo w podcaście Tematu.

    Jednocześnie przyznaje, że debata wywołana przez ogólnopolską aferę dotyka znacznie szerszego problemu funkcjonowania polskiej służby zdrowia. Bo choć specjalnych pokoi dla VIP-ów w Szczecinku nie ma, trudno udawać, że nie zdarzają się sytuacje, gdy ktoś próbuje skorzystać z pomocy znajomego lekarza czy pielęgniarki, aby szybciej dostać poradę lub przyspieszyć termin wizyty.

    Zdaniem starosty należy jednak odróżnić pojedyncze ludzkie relacje od systemowego uprzywilejowania wybranych osób kosztem innych pacjentów. Krzysztof Lis podkreśla, że sam wielokrotnie korzystał z usług szczecineckiego szpitala jako zwykły pacjent i nigdy nie oczekiwał specjalnego traktowania. Jego zdaniem podstawową zasadą powinno być to, aby ewentualna pomoc wynikająca ze znajomości nie odbywała się kosztem innych osób oczekujących na świadczenia medyczne.

    A co z wysokością zarobków lekarzy? To również temat, który pojawił się "na tapecie" po wybuchu afery. Szczecineccy lekarze zarabiają dobrze?

    – Lekarzom płacimy dużo, bo jest ich mało. Lekarzom płacimy dużo, bo system jest zły – mówi starosta. Jak tłumaczy, Narodowy Fundusz Zdrowia narzuca szpitalom bardzo konkretne wymagania kadrowe. Poszczególne oddziały muszą zapewnić określoną liczbę specjalistów, a tych na rynku po prostu brakuje. W efekcie placówki konkurują między sobą o lekarzy.

    • Były sytuacje, w której do nas przyjeżdżał lekarz z daleka, chyba z Łodzi, ale dokładnie nie pamiętam skąd. Miał on specjalizację z ratownictwa medycznego. I pełnił u nas 24-godzinny dyżur i dostawał 350 - 400 zł na godzinę. 24 razy te 400 zł, no to brał prawie 10 tys. zł i wyjeżdżał - wspomina Krzysztof Lis Reklama I jednocześnie podkreśla, że szczecinecka placówka od lat skutecznie przyciąga specjalistów z innych miast, a wpływ mają na to zarówno warunki pracy, jak i atmosfera panująca w naszym szpitalu. Problemem jest też tzw. kontraktowy system wynagradzania lekarzy. Wielu specjalistów pracuje obecnie nie na etatach, ale właśnie na indywidualnie negocjowanych warunkach. Część z nich otrzymuje wypłatę na podstawie liczby przyjętych pacjentów lub wykonanych procedur medycznych.

    • Jaka jest średnia wypłata lekarza? Nie potrafię takiej podać. Ale nie dlatego, że nie chcę, tylko dlatego, że jej po prostu nie znam. Ponad 90 proc. lekarzy pracuje na kontraktach. A takie kontrakty są indywidualnie negocjowane pod względem wynagrodzenia, jak i zakresu oraz czasu pracy. Stawki zależą też od tego, czy lekarz pracuje w poradni specjalistycznej, czy na oddziale szpitalnym. Z tego względu są one bardzo zróżnicowane. Mogę jedynie powiedzieć, że stawki na poziomie 300–350 zł za godzinę w niektórych przypadkach rzeczywiście występują - dodaje starosta. Reklama I jak dodaje, jest to model, który przez lata utrwalił się w polskiej służbie zdrowia i dziś bardzo trudno byłoby go zmienić bez gruntownej reformy całego systemu.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Temat Szczecinecki (temat.net)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era