Na zewnątrz ponad 30 stopni, a w autobusie i tramwaju pasażerowie liczą przede wszystkim na jedno – działającą klimatyzację. Szczecińscy przewoźnicy przekonują, że systemy chłodzenia są uruchamiane zgodnie z zasadami, ale przypominają też, dlaczego podczas upałów nie zawsze są one tak skuteczne, jak oczekują podróżni. Jak wyjaśnia rzecznik spółek przewozowych Wojciech Jachim, komunikacja miejska rządzi się innymi prawami niż klimatyzowane biuro czy samochód. - Autobusy czy tramwaje zatrzymują się co chwila na przystankach, drzwi się otwierają, niektórzy otwierają okna i tak dalej. Musimy liczyć się z tym, że ta różnica temperatur będzie około 5 stopni w stosunku do tego, co jest na zewnątrz - mówi Jachim. Klimatyzacja powinna być uruchamiana, gdy temperatura powietrza przekroczy 22 stopnie Celsjusza. Jeśli system ulegnie awarii, motorniczy lub kierowca musi zapewnić przewiew, otwierając wywietrzniki i odblokowując okna. Jeśli warunki podróży są niebezpieczne, pasażerowie nie są bezradni - przypomina Marta Kwiecień-Zwierzyńska…
Czytaj cały artykuł u źródła — Polskie Radio Szczecin (Radio Szczecin)