RAK
    "Rolnicy naprawdę są pod kreską"

    "Rolnicy naprawdę są pod kreską"

    660 odsłon
    "Rolnicy naprawdę są pod kreską"

    Nie bawimy się w politykę. Zależy nam na tym, aby polskie rolnictwo przetrwało i aby konsumenci mieli dostęp do polskiej żywności produkowanej zgodnie z najwyższymi standardami - tak Paweł Toporek, jeden z organizatorów ostatniego protestu na S3, w "Rozmowach pod krawatem" tłumaczył jego powody. Trasa była zablokowana przez kilka godzin paraliżując ruch od węzła Klucz aż po Pyrzyce. Problem zniknął dopiero po decyzji burmistrza Gryfina. Protest, po decyzji Mieczysława Sawaryna, został rozwiązany jeszcze tego samego dnia. Rolnicy zamierzają odwołać się od decyzji burmistrza Gryfina. - Wydając decyzję o zakończeniu protestu nie kierował się on aktualną oceną sytuacji podczas protestu, wszystkie dokumenty zostały przygotowane wcześniej. Nie zgadzamy się z tym - mówił Paweł Toporek. - My o 12 wjechaliśmy na drogę, a o godzinie 13 urzędnik już był z dokumentami na drodze, czyli ta decyzja o rozwiązaniu, nie oszukujmy się, była podjęta już dużo wcześniej. My nawet trzech godzin nie staliśmy. Zdaniem rolnika, wiele gospodarstw boryka się z problemami finansowymi, a to pogarsza nastroje na wsi. - Rolnicy naprawdę są pod kreską. Naprawdę są pod kreską. Jeżeli ktoś jest przyciśnięty do ściany…

    Czytaj cały artykuł u źródła — Polskie Radio Szczecin (Radio Szczecin)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era