
Spis treści Około 80 mieszkań dla 80 rodzin może powstać w rejonie ulic Pilskiej i Raciborki w Szczecinku. Koncepcja budzi pytania o koszty, dojazd oraz dostęp do szkół, sklepów i lekarzy. Po wizji lokalnej radni i miesz
Około 80 mieszkań dla 80 rodzin może powstać w rejonie ulic Pilskiej i Raciborki w Szczecinku. Koncepcja budzi pytania o koszty, dojazd oraz dostęp do szkół, sklepów i lekarzy. Po wizji lokalnej radni i mieszkańcy zaproponowali modernizację osiedla przy Polnej albo podział inwestycji na kilka mniejszych części.
Planowane osiedle ponownie znalazło się w porządku obrad Komisji Rozwoju Gospodarczego i Samorządności Rady Miasta Szczecinek. W spotkaniu uczestniczyli członkowie komisji, inni radni, mieszkańcy oraz wiceburmistrz Maciej Makselon. Najpierw wspólnie obejrzeli wskazany teren, a później kontynuowali rozmowę w ratuszu.
Osiemdziesiąt mieszkań na obrzeżach Szczecinka
Według informacji przekazanych przez wiceburmistrza koncepcja zakłada budowę około 80 mieszkań dla 80 rodzin korzystających z miejskiego zasobu socjalnego.
W czasie wizji lokalnej uczestnicy zwracali uwagę, że teren nie jest obecnie przygotowany do takiej inwestycji. Brakuje tam odpowiednich dróg dojazdowych, chodników, przyłączy oraz infrastruktury potrzebnej przyszłym mieszkańcom.
Przygotowanie całego obszaru wymagałoby dodatkowych prac i wydatków. Radni oraz mieszkańcy chcą więc, aby miasto porównało ich koszt z budową w miejscach, gdzie drogi, media i podstawowe usługi już istnieją. Pełnego kosztorysu inwestycji przy Pilskiej na razie nie przedstawiono.
Daleko do szkół, sklepów i lekarzy
Jednym z głównych tematów rozmowy było położenie osiedla. Wskazany teren znajduje się z dala od szkół, przedszkoli, sklepów i placówek medycznych .
Takie położenie mogłoby szczególnie utrudnić życie rodzinom bez samochodu, seniorom, osobom chorym i mieszkańcom z niepełnosprawnościami. Problemem byłyby również codzienne dojazdy dzieci do szkół i przedszkoli.
Radni zaznaczali, że osoby korzystające z lokali socjalnych nie tworzą jednej grupy. Są wśród nich rodziny z dziećmi, seniorzy, osoby chore oraz ludzie, którzy z różnych przyczyn znaleźli się w trudnej sytuacji życiowej. Skupienie około 80 rodzin na obrzeżach miasta może – zdaniem części uczestników spotkania – zwiększać ryzyko izolacji i stygmatyzacji.
Zamiast jednego osiedla kilka mniejszych
Radny Janusz Rauczko zwrócił uwagę na możliwość podzielenia inwestycji. Zamiast budować duże osiedle w jednym punkcie, miasto mogłoby tworzyć mniejsze zespoły lokali w różnych częściach Szczecinka i lepiej wykorzystywać istniejący zasób komunalny.
Takie rozwiązanie poparła większość zabierających głos radnych. Przyznawali, że realizacja kilku mniejszych inwestycji może być trudniejsza organizacyjnie, ale pozwoliłaby uniknąć powstania odizolowanego osiedla.
Podkreślano jednocześnie, że dyskusja nie dotyczy tego, czy miasto powinno budować mieszkania socjalne. Uczestnicy spotkania zgadzali się, że takie lokale są potrzebne. Wątpliwości wywołują przede wszystkim skala przedsięwzięcia i wybór miejsca.
Polna wraca jako możliwa alternatywa
Jedną z najczęściej wymienianych propozycji była modernizacja osiedla przy ulicy Polnej . Na taką możliwość zwracali uwagę mieszkańcy oraz część radnych, w tym Maciej Batura.
Przy Polnej istnieją już drogi, media, komunikacja oraz dostęp do szkół, sklepów i innych usług. Uczestnicy spotkania proponowali sprawdzenie stanu budynków i fundamentów. Analiza miałaby pokazać, czy można tam etapami stawiać nowe, także piętrowe obiekty.
Pozwoliłoby to uzyskać więcej mieszkań na mniejszej powierzchni i wykorzystać istniejącą infrastrukturę. Drugim rozwiązaniem mogłoby być połączenie modernizacji Polnej z budową części lokali w kilku innych punktach Szczecinka.
Mogilniki były. Potrzebne są badania gruntu
W czasie dyskusji wróciła również historia obszaru przy Pilskiej. W pobliżu znajdowały się mogilniki , czyli miejsca składowania substancji i odpadów niebezpiecznych. O tę sprawę pytała między innymi radna Joanna Pawłowicz.
Do wyjaśnienia pozostaje, co dokładnie przechowywano na tym terenie oraz w jaki sposób zlikwidowano mogilniki. Uczestnicy spotkania wskazywali, że przed podjęciem decyzji inwestycyjnej miasto powinno sprawdzić dokumentację i zlecić odpowiednie badania gruntu.
Samo wcześniejsze istnienie mogilników nie przesądza, że działka planowana pod zabudowę jest obecnie skażona. Stan terenu powinien jednak zostać jednoznacznie ustalony, zanim rozpoczną się dalsze prace.
Spokojna rozmowa bez ostatecznych decyzji
Mimo różnic w ocenie inwestycji spotkanie przebiegło w spokojnej i rzeczowej atmosferze . Mieszkańcy, radni oraz przedstawiciele miasta przedstawiali swoje argumenty bez ostrej wymiany zdań. Na zakończenie uczestnicy dziękowali sobie za możliwość bezpośredniej rozmowy.
Wiceburmistrz Maciej Makselon podkreślał, że osiedle przy Pilskiej pozostaje na razie koncepcją. Nie ma jeszcze gotowego projektu, pełnego kosztorysu ani ostatecznej decyzji o budowie. Zaznaczał także, że miasto musi rozwiązać problem zużytego zasobu mieszkań socjalnych, a wybór każdej nowej lokalizacji może budzić sprzeciw części sąsiadów.
Komisja ma zebrać informacje dotyczące stanu zabudowy przy Polnej, kosztów przygotowania terenu przy Pilskiej, możliwości podziału inwestycji oraz stanu gruntu. Termin podjęcia decyzji nie został podany. Uczestnicy spotkania spodziewają się jednak dalszych rozmów w tej sprawie.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.