
30 lipca 2026
09:27
Od ponad 50 lat w Dygowie działa rodzinne gospodarstwo pszczelarskie „Miodowy Raj”. To miejsce znane nie tylko z wysokiej jakości miodów, ale także z edukacji, pielęgnowania pszczelarskich tradycji i wyjątkowego domku inhalacyjnego, który przyciąga osoby szukające wyciszenia i kontaktu z naturą.
Jedną z atrakcji gospodarstwa jest właśnie domek inhalacyjny. Jednocześnie może z niego korzystać sześć osób lub dwie osoby mogą odpoczywać na przygotowanych leżankach. Pod jego podłogą znajdują się cztery ule, odpowiednio zabezpieczone i osłonięte, aby zapewnić pszczołom spokój oraz ciemność niezbędną do ich prawidłowego funkcjonowania.
– Najważniejsze jest to, że goście nie mają bezpośredniego kontaktu z pszczołami. Mogą natomiast oddychać naturalnym powietrzem ulowym i odpoczywać w wyjątkowym mikroklimacie, który tworzą pracujące rodziny pszczele – mówi Andrzej Rytwiński, właściciel gospodarstwa. – Wiele osób korzystających z domku mówi, że pobyt w nim pomaga im się wyciszyć, zrelaksować i odpocząć od codziennego pośpiechu. Szum pszczół działa uspokajająco, a przebywanie w takim miejscu sprzyja regeneracji. Goście zwracają też uwagę na komfort oddychania w powietrzu ulowym oraz możliwość spokojnego wypoczynku blisko natury .
Jak wyjaśniają pszczelarze, uloterapia polega na inhalacji powietrzem pochodzącym z odpowiednio zabezpieczonego ula, które przez niewielkie otwory przedostaje się do pomieszczenia, w którym przebywamy. Według zwolenników tej metody powietrze wewnątrz domku jest wolne od bakterii, wirusów i chorobotwórczych grzybów. Towarzyszą mu naturalne aromaty nektaru, miodu, propolisu oraz wosku, tworzące charakterystyczną atmosferę pszczelego środowiska. – To właśnie wtedy powietrze jest nasycone zapachem ula. Do tego dochodzi spokojny szum pszczół, który wielu odwiedzających odbiera jako niezwykle kojący. Wystarczy usiąść lub położyć się na leżance i po prostu odpocząć – dodaje gospodarz.
Historia „Miodowego Raju” sięga 1975 roku. Pasieka od początku pozostaje rodzinnym przedsięwzięciem, przekazywanym z pokolenia na pokolenie. Obecnie gospodarstwo liczy około 200 rodzin pszczelich, a na ponad pięciu hektarach uprawiane są rośliny miododajne zapewniające pszczołom naturalny pożytek przez większą część sezonu. Gospodarze podkreślają, że od lat pracują w zgodzie z naturą, ograniczając ingerencję w życie pszczół do niezbędnego minimum.
– Pszczelarstwo to dla naszej rodziny coś więcej niż zawód. To sposób życia i pasja, którą chcemy dzielić się z innymi. Chcemy pokazywać, jak ogromne znaczenie mają pszczoły dla środowiska i jak wiele zawdzięczamy ich codziennej pracy – podkreślają właściciele.
Pasieka jest również miejscem edukacji. Gospodarstwo odwiedzają grupy szkolne, turyści czy mieszkańcy. Podczas spotkań uczestnicy poznają życie pszczół, pracę pszczelarza oraz rolę owadów zapylających w przyrodzie. Dla gości przygotowano także miniskansen pszczelarski z zabytkowymi ulami, miodarkami i dawnymi narzędziami wykorzystywanymi przez pszczelarzy.
Na terenie gospodarstwa znajduje się również miejsce do wypoczynku i organizacji spotkań na świeżym powietrzu.
Odwiedzający mogą również kupić miody oraz inne produkty pszczele bezpośrednio w gospodarstwie. Wieloletnia działalność pasieki została doceniona licznymi wyróżnieniami, w tym odznaką „Zasłużony dla Rolnictwa”, Medalem im. ks. dr. Jana Dzierżona oraz nagrodami w plebiscycie „Mistrzowie Agro”.
„Miodowy Raj” w Dygowie pokazuje, że tradycyjne pszczelarstwo może być czymś więcej niż produkcją miodu. To miejsce, w którym można poznać fascynujący świat pszczół, odpocząć w otoczeniu natury i przekonać się, jak wielką wartość ma wiedza przekazywana z pokolenia na pokolenie.
Czytaj cały artykuł u źródła — Gazeta Kołobrzeska (gazetakolobrzeska.pl)
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.