
Urząd Miejski szykuje jedną z największych inwestycji ostatnich lat. Przebudowa centrum Stargardu ma zmienić ulicę Wyszyńskiego i Plac Wolności nie do poznania. Czy będzie tak pięknie jak zapowiadają urzędnicy? Problemem mogą być elewacje budynków, które są w prywatnych rękach. Trwają przygotowania do jednej z najważniejszych inwestycji w Stargardzie – przebudowy centrum miasta. Projekt obejmuje m.in. ulicę Wyszyńskiego, Plac Wolności oraz teren przed Stargardzkim Centrum Kultury. Planowane zmiany zakładają dostosowanie infrastruktury do potrzeb pieszych, rowerzystów i transportu publicznego, a także zwiększenie ilości zieleni i stworzenie przestrzeni sprzyjającej wypoczynkowi. W ramach inwestycji rozważana jest również budowa podziemnego parkingu na Placu Wolności, który miałby pełnić dodatkowe funkcje użytkowe. Już w lutym podczas posiedzenia Komisji Rewizyjnej Rady Miejskiej radny Krzysztof Sosin pytał Prezydenta Miasta o budynek przy ulicy Wyszyńskiego. - Chodzi o budynek przy ulicy Kardynała Stefana Wyszyńskiego, gdzie znajduje się sklep chiński. Czy już coś wiadomo, że ten budynek będzie wyremontowany, przynajmniej jego elewacja?- zapytał radny. - Miasto jest bezradne, jak nie może wyegzekwować remontu. Co innego jest realizacja, co innego wyegzekwowanie. Nie może tak być, że w centrum miasta ludzie się o to potykają i to wygląda tak, jak wygląda- dodał Krzysztof Sosin. Prezydent Stargardu Rafał Zając powiedział, że w polskim systemie prawnym może tak być, jest to usankcjonowane. - Co robi Miasto? Miasto wykonuje dwa zasadnicze kroki. Zrobiło plan zagospodarowania przestrzennego dla tej strefy centralnej, która pozwala na osiągnięcie bardzo wysokiej efektywności ekonomicznej na ciągu pierzei ulicy Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Ponieważ z dwóch kondygnacji, które istnieją, jest możliwość zabudowy tych budynków do pięciu kondygnacji, to pokazuje, że te obiekty urbanistycznie będą przygotowane do bardzo wysokiej efektywności ekonomicznej, czyli jeszcze podnosi tę efektywność inwestorowi prywatnemu- powiedział Prezydent. Rafał Zając przyznał, że brakuje narzędzi, by wpłynąć na prywatnych właścicieli budynków przy ul. Wyszyńskiego. - Miasto na pewno nie ma narzędzi, żeby zmusić kogoś prywatnego, żeby przebudował swój dom jednorodzinny, bo Miastu się nie podoba, ani swój sklep, ani halę fabryczną. Takich narzędzi Miasto nie ma i nie może również w majątek prywatny inwestować pieniędzy publicznych. Te ograniczenia wynikają z prawa- dodał Prezydent.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.