Tusk zapowiada regulowane ceny paliw. Jest jeden warunek
Rząd zaproponuje regulowane ceny paliw przynajmniej na dwa ostatnie tygodnie wakacji, jeśli ceny ropy na światowych rynkach znów wzrosną w wyniku niestabilności na Bliskim Wschodzie - zapowiedział w poniedziałek premier Donald Tusk.
W poniedziałek po południu cena ropy Brent wynosiła ok. 89 dol. za baryłkę. W ubiegłym tygodniu sięgała chwilowo nawet powyżej 100 dol. za baryłkę.
Na temat możliwych działań wypowiadali się także członkowie kierownictwa Ministerstwa Energii na poniedziałkowej konferencji w Warszawie.
Natomiast wiceminister Wojciech Wrochna ocenił, że jest jeszcze za wcześnie, by wskazać kryteria wprowadzenia takiego rozwiązania.
Poinformował też, że rząd może zaproponować systemowe opodatkowanie firm paliwowych od stycznia 2027 r. Przyznał, że może to być rozwiązanie na wzór podatku CIT dla banków. - Jeżeli głównym argumentem jest retroaktywność tej ustawy (...), to być może trzeba pomyśleć o wprowadzeniu podatku na przyszłość - powiedział Wrochna dziennikarzom.
Przyznał, że proponowany podatek może też dotyczyć firm gazowych. - Jeżeli jest tak, że sytuacja rynkowa w trochę nieuprawniony sposób prowadzi do tego, że firmy z sektora gazowego, z sektora rafinacji ropy mają jakieś zyski, które nie wynikają wyłącznie z efektywności biznesowej, to jest jakaś przestrzeń do tego, żeby myśleć o jakimś podatku; jeżeli nie nadzwyczajnym, to o podatku, który ma charakter bardziej systemowy - dodał Wrochna.
Premier Donald Tusk w poniedziałek odniósł się również do decyzji prezydenta Karola Nawrockiego, który w piątek skierował do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Przewidziana w ustawie nowa danina, tzw. windfall tax, miała obciążyć producentów i importerów paliw, którzy osiągnęli ponadprzeciętne dochody w wyniku destabilizacji rynków energii po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Wpływy z nowej daniny miały częściowo zrekompensować stratę dochodów budżetowych, która powstała w wyniku obniżenia stawki podatku VAT na paliwa do 8 proc. oraz redukcji akcyzy do minimalnych poziomów unijnych, w ramach pakietu osłonowego „Ceny Paliwa Niżej” (CPN), wprowadzonego pod koniec marca. Skierowana do TK ustawa zakłada, że producenci i sprzedawcy paliw ciekłych zapłacą łącznie 4 mld zł podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych w okresie podwyższonych cen paliw z czego 3,8 mld zł w tym roku, a resztę - w 2027 r.
Z końcem czerwca wygaszono program CPN, przestały obowiązywać przepisy, na mocy których stosowana była obniżona stawka VAT na niektóre paliwa oraz ustalana była cena maksymalna tych paliw na stacjach benzynowych. Wcześniej, w połowie czerwca, wygasły przepisy o obniżce akcyzy. Resort finansów informował, że koszt programu CPN wyniósł ok. 4,7 mld zł.
Czytaj cały artykuł u źródła — Kurier Szczeciński (24kurier.pl)
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.