Niewiele osób pamięta, że jeszcze kilka lat temu Świnoujście miało szansę pozyskać ponad 120 mln zł na przebudowę układu drogowego Warszowa. Projekt był gotowy, posiadał wysokie dofinansowanie unijne i miał przygotować p
Mieli czekać na taksówkę. Kilka minut później wybuchła brutalna bójka w centrum Świnoujścia
Deszcz komarów na S3. Kierowcy myśleli, że zaczęło padać
Joanna Agatowska stanęła za mieszkańcami. Dlatego próbuje się zrobić z niej przeciwniczkę portu
Kierowca Volkswagena wyjechał na drogę z pierwszeństwem
Taksówka nie miała szans wyhamować
Policja pouczyła 78-letniego kierowce Lexusa i rowerzystkę. Kolizja przy wyjeździe z Urzędu Miasta
Pożar w budynku socjalnym na Warszowie
Ewakuowano około 30 osób - strażacy uratowali także zwierzęta
Żmurkiewicz i „żółta karta” ewidencyjna członka ORMO
Dokument, który miał zniknąć, dziś potwierdzony i prawdziwy
Przełom w komunikacji!!!
fot. Zarząd Osiedla Warszów
Niewiele osób pamięta, że jeszcze kilka lat temu Świnoujście miało szansę pozyskać ponad 120 mln zł na przebudowę układu drogowego Warszowa. Projekt był gotowy, posiadał wysokie dofinansowanie unijne i miał przygotować prawobrzeże na rozwój portu. Ostatecznie inwestycji nie zrealizowano. Dziś, gdy ruszają kolejne wielkie przedsięwzięcia portowe, pytanie o tamtą decyzję powraca ze zdwojoną siłą.
Zanim rozpoczęto przygotowania do budowy terminalu kontenerowego Przylądek Pomerania, zarówno administracja rządowa, jak i samorząd zdawały sobie sprawę, że rozwój portu będzie wymagał nowoczesnego układu drogowego. Odpowiedzią na te potrzeby miał być projekt „Sprawny i przyjazny środowisku dostęp do infrastruktury portu w Świnoujściu – etap I”. Nie była to inwestycja polegająca jedynie na modernizacji kilku ulic. Projekt zakładał kompleksową przebudowę układu komunikacyjnego Warszowa, obejmującą pięć kluczowych odcinków dróg wraz z nowym wiaduktem nad linią kolejową, skrzyżowaniami, chodnikami, ścieżkami rowerowymi oraz rozwiązaniami poprawiającymi bezpieczeństwo ruchu. Celem było przygotowanie prawobrzeżnej części miasta na rozwój portu oraz ograniczenie uciążliwości związanych z transportem ciężkim. Zakładano, że ruch samochodów ciężarowych zostanie w większym stopniu oddzielony od zabudowy mieszkaniowej, co poprawi bezpieczeństwo i komfort życia mieszkańców. Największym atutem projektu było jego finansowanie. Miasto mogło pozyskać około 120–122 mln zł dofinansowania ze środków Unii Europejskiej, a wkład własny stanowił jedynie część wartości całego przedsięwzięcia. GDDKiA ostrzegała przed skutkami rezygnacji 15 lutego 2023 roku Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad skierowała do ówczesnego prezydenta Świnoujścia Janusza Żmurkiewicza pismo, w którym poinformowała, że Miasto Świnoujście wycofało się z realizacji swojej części projektu. Jak wynika z pisma, inwestycja posiadała 85-procentowe dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej, a złożone oferty mieściły się w zabezpieczonym budżecie. GDDKiA wskazała również, że rezygnacja z realizacji przedsięwzięcia będzie miała negatywny wpływ na funkcjonowanie układu drogowego miasta oraz rozwój terenów portowych. Kilka lat później, w czasie gdy trwa przygotowanie terminalu kontenerowego Przylądek Pomerania, te ostrzeżenia nabierają nowego znaczenia. Joanna Agatowska: 120 milionów zostało w budżecie państwa Do sprawy odniosła się prezydent Świnoujścia Joanna Agatowska. „Ta droga miała być budowana ze środków głównie CUPT, jako drogi dojazdowe do portu. Wszystkie środki zostały jednak w budżecie państwa, 120 mln zł, bo miasto nie zrealizowało żadnego projektu.” Jak podkreśla prezydent, miasto poniosło również znaczne koszty przygotowania inwestycji. „Miasto wykonało projekty na wszystkie pięć ulic za cenę około 9 mln zł z własnych środków. Informowaliśmy Ministerstwo Infrastruktury o tym, że przekażemy bezpłatnie te projekty i żeby budowali.” Zdaniem Joanny Agatowskiej problem dotyczył przede wszystkim budowy wiaduktu. „Awantura poszła z portem i o to, że koszt wiaduktu miał być dużo wyższy i mocno przewyższający środki miasta. Trzeba było znaleźć dodatkowo około 50 mln zł. Wszyscy się wtedy zbuntowali i na wiadukcie poległ cały projekt pięciu dróg. Żmurkiewicz chciał dodatkowe pieniądze na tę różnicę w budowie wiaduktu. Wszystkie inne ulice mieściły się w wartościach kosztorysowych.” Radny: mieszkańcy płacą dziś cenę tej decyzji Podobnie sytuację ocenia radny Sławomir Nowicki. „Pamiętam jak kilka lat trwało przygotowywanie dokumentacji i starania o dofinansowanie w ramach projektu Sprawny i przyjazny środowisku dostęp do infrastruktury portu w Świnoujściu etap I. Miasto w 2022 roku miało szansę otrzymać prawie 122 mln złotych na przebudowę dróg Osiedla Warszów. Ze względu na konieczność poniesienia większych nakładów niż pierwotnie planowano, miasto zrezygnowało z tych pieniędzy. Był to ogromny błąd, za który dziś cenę płacą mieszkańcy Prawobrzeża.” Stanowisko radnego i obecnej prezydent w wielu punktach koresponduje z treścią pisma GDDKiA, która już w 2023 roku wskazywała na możliwe konsekwencje rezygnacji z inwestycji. Czy do projektu warto wrócić? Obecnie przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury oraz Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście podkreślają, że rozwój terminalu kontenerowego Przylądek Pomerania wymaga nowoczesnej infrastruktury drogowej i kolejowej. Trudno z tym polemizować. Jednocześnie warto zauważyć, że kilka lat temu istniał już gotowy projekt, którego celem było właśnie przygotowanie Warszowa do obsługi rozwijającego się portu. Powstała dokumentacja, zabezpieczono wysokie dofinansowanie unijne i przeprowadzono postępowania przetargowe. Ostatecznie inwestycji jednak nie zrealizowano. Dziś mieszkańcy prawobrzeża coraz częściej zwracają uwagę na rosnący ruch samochodów ciężarowych, korki oraz uciążliwości związane z rozwojem portu. Nie sposób jednoznacznie przesądzić, w jakim stopniu realizacja projektu wyeliminowałaby obecne problemy, jednak niewątpliwie jego celem było przygotowanie układu drogowego właśnie na takie wyzwania. W tej sytuacji zasadne wydaje się pytanie, czy wobec realizacji Przylądka Pomerania, rozwoju terminalu promowego oraz inwestycji związanych z morską energetyką wiatrową państwo nie powinno ponownie przeanalizować możliwości realizacji projektu „Sprawny i przyjazny środowisku dostęp do infrastruktury portu w Świnoujściu – etap I”. Skoro dokumentacja już istnieje, a władze miasta deklarują możliwość jej nieodpłatnego przekazania Skarbowi Państwa, powrót do tej inwestycji mógłby stać się jednym z najważniejszych elementów poprawy układu komunikacyjnego prawobrzeża. Nowoczesny port to nie tylko nowe nabrzeża, terminale i suwnice. To również odpowiednia infrastruktura drogowa, która pozwala rozwijać gospodarkę bez nadmiernego obciążania mieszkańców. Właśnie dlatego pytanie o przyszłość projektu pięciu dróg pozostaje aktualne. Redakcja iswinoujscie.pl zwróciła się do byłego prezydenta Świnoujścia Janusza Żmurkiewicza z prośbą o odniesienie się do przedstawionych okoliczności oraz odpowiedź na pytania dotyczące przyczyn rezygnacji z realizacji projektu. Po otrzymaniu stanowiska opublikujemy je w całości.
Zarząd Osiedla Warszów / iswinoujscie.pl
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.