Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało ambasadora Rosji w związku z rakietą, która spadła na Lubelszczyźnie. O reakcji polskiej dyplomacji poinformował Donald Tusk. Premier opublikował w tej sprawie krótki komunikat w języku angielskim.
Autor: Kancelaria Premiera/ Materiały prasowe Donald Tusk
Polskie władze zareagowały dyplomatycznie po naruszeniu przestrzeni powietrznej i upadku rakiety na Lubelszczyźnie. W piątek, 31 lipca, ambasador Rosji został wezwany do Ministerstwa Spraw Zagranicznych. O decyzji poinformował premier Donald Tusk.
Powodem był pocisk, który dzień wcześniej spadł na pole w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia. Prokuratura Okręgowa w Lublinie poinformowała, że zabezpieczone szczątki należą do rosyjskiej rakiety Ch-101.
Today, the Polish Foreign Ministry summoned the Russian ambassador in connection with the missile that hit Polish territory yesterday. – Dziś polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało ambasadora Rosji w związku z rakietą, która wczoraj spadła na terytorium Polski [tłum. red.] – napisał Donald Tusk. - Today, the Polish Foreign Ministry summoned the Russian ambassador in connection with the missile that hit Polish territory yesterday Donald Tusk informuje o rosyjskiej rakiecie. Komunikat po angielsku
Premier opublikował krótki wpis po angielsku, kierując komunikat również do zagranicznych odbiorców. Nie podał jednak, jak przebiegła rozmowa w MSZ ani jakie stanowisko polskie władze przekazały rosyjskiemu dyplomacie.
Rosyjska rakieta spadła na pole
Do incydentu doszło w czwartek nad ranem. O godz. 3.40 wojskowe systemy wykryły obiekt poruszający się w polskiej przestrzeni powietrznej w kierunku zachodnim. Do jego rozpoznania i przechwycenia skierowano dyżurny myśliwiec F-16. Sześć minut później obiekt zniknął z radarów.
Miejsce upadku odnaleziono na polu w pobliżu Tarnawy-Kolonii. Rakieta pozostawiła krater o średnicy około 10 metrów. Nikt nie został poszkodowany, a miejsce zdarzenia zabezpieczyły wojsko, policja, straż pożarna i prokuratura. Prokuratura Okręgowa w Lublinie przekazała w piątek, że zabezpieczone szczątki należą do rosyjskiej rakiety Ch-101. Śledczy zabezpieczyli między innymi elementy napędu i elektroniki oraz próbki gleby. Badania mają pomóc w ustaleniu szczegółów dotyczących pocisku i znajdującego się w nim materiału wybuchowego.
Wezwanie ambasadora jest oficjalną reakcją dyplomatyczną na incydent. Na razie polskie władze nie ujawniły, jakie wyjaśnienia przedstawił rosyjski dyplomata ani czy przekazano mu formalny protest.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.