
Ukraińskie drony zaatakowały Moskwę i okolice. No i niestety, są ofiary śmiertelne. Trzy osoby nie żyją. Powiedzmy sobie szczerze, to eskalacja, jakiej dawno nie widzieliśmy. Słuchajcie, to nie jest już tylko wojna na froncie. To uderzenie
Ukraińskie drony zaatakowały Moskwę i okolice. No i niestety, są ofiary śmiertelne. Trzy osoby nie żyją. Powiedzmy sobie szczerze, to eskalacja, jakiej dawno nie widzieliśmy.
Słuchajcie, to nie jest już tylko wojna na froncie. To uderzenie w samo serce Rosji. Atak, jak donoszą, był potężny. Największy od początku inwazji. Pytanie, co na to Putin? Jak zareaguje? Bo że zareaguje, to pewne.
Kurde, to pokazuje, że Ukraińcy mają coraz lepszy sprzęt i potrafią go używać. Przełamali rosyjską obronę powietrzną. Serio? To jest mocny sygnał. Dla Rosji, ale i dla nas wszystkich. Koniec żartów.
No i teraz, co dalej? Czy to początek regularnych ataków na Moskwę? Czy Putin odpowie równie mocno, uderzając w Kijów? Obawiam się, że czeka nas bardzo nerwowy czas.
Na podst. materiałów The Washington Post