
Z Modły Królewskiej do Ras el Ma w Maroku. Team Zielone Lwy szczęśliwie dotarł do mety jubileuszowej, 20. edycji Złombolu. Lokalna ekipa ma za sobą tysiące kilometrów, przejazd przez Alpy, postój nad Morzem Śródziemnym, awarię turbiny w Hiszpanii i przeprawę promową do Afryki. Na mecie zameldowali się także Łowcy Przygód.
To była wyprawa, która od początku miała znacznie większy sens niż sama motoryzacyjna przygoda. Złombol to charytatywna inicjatywa, w której załogi starymi samochodami ruszają w długą trasę, aby wspierać dzieci z domów dziecka w całej Polsce. W tym roku meta wydarzenia została wyznaczona w Ras el Ma w Maroku.
Z Modły Królewskiej w stronę Afryki
Zielone Lwy ruszyły w trasę z Modły Królewskiej. W skład ekipy wchodzą Sebastian Dykta, Waldemar Urbaniak, Dariusz Szymczak, Krzysztof Roszak i Michał Łapkiewicz. Kapitanem grupy jest Dariusz Szymczak.
Dla Zielonych Lwów był to już trzeci udział w Złombolu. Wcześniej ekipa podróżowała m.in. do Norwegii i Turcji. Tym razem celem było Maroko, a dokładniej Ras el Ma.
Jeszcze przed wyjazdem uczestnicy podkreślali, że najważniejszy jest cel charytatywny.
– Zbieramy się dzisiaj po to, że na wyjazd charytatywny na Polskie Domy Dziecka z całej Polski. I wyjazd jest Maroko w tym roku – mówił Sebastian Dykta z Teamu Zielone Lwy.
W drogę ruszył charakterystyczny zielony Lublin 3 z oryginalnym silnikiem 2.4 diesel Andoria. Auto wcześniej przeszło szereg prac przygotowawczych, bo przy takiej trasie samochód musi być gotowy na wysokie temperatury, długie odcinki i niespodzianki, które są niemal wpisane w klimat Złombolu.
Mediolan, Wenecja, Alpy i kierunek Barcelona
Pierwsze meldunki z trasy pokazywały, że wyprawa nabrała tempa od samego początku. Po pierwszym dniu Zielone Lwy odpoczywały pod Mediolanem. Później pojawił się krótki postój nad Morzem Śródziemnym w Wenecji.
Na trasie nie zabrakło górskich odcinków, tuneli i przejazdu przez Alpy. Kolejnym kierunkiem była Barcelona, a następnie Walencja. To właśnie tam Złombol przypomniał, że nie jest zwykłą wycieczką.
Awaria turbiny w Walencji
30 czerwca Zielone Lwy zameldowały się z Walencji. Za nimi był już ogromny dystans, ale także pierwsza poważniejsza naprawa. Od Barcelony ekipa jechała bez turbiny.
„ Pierwszy etap za nami i… pierwsza naprawa również! Taki już urok przygody na Złombolu. Trzymajcie za nas kciuki” – relacjonowali Zielone Lwy.
Na szczęście usterkę udało się opanować, a ekipa mogła kontynuować podróż w stronę Almerii, skąd zaplanowana była przeprawa promowa do Maroka. Jak informowali uczestnicy, do tego momentu pokonali już około 2800 kilometrów, a do promu w Almerii pozostawał im kolejny etap hiszpańskiej trasy.
Tego samego dnia z Walencji przyszła także wyjątkowo radosna wiadomość. Jeden z członków ekipy, Waldemar Urbaniak, został dziadkiem. Informacja dotarła do niego właśnie podczas wyprawy.
„ Dzisiejszy dzień przyniósł nam nie tylko kolejne kilometry Złombolowej przygody, ale też wspaniałą wiadomość – nasz kolega właśnie został DZIADKIEM!” – napisali Zielone Lwy.
Świeżo upieczonemu dziadkowi Waldkowi również składamy gratulacje.
Z Almerii do Afryki
Wieczorem 30 czerwca ekipa dotarła do Almerii, gdzie zielony Lublin miał wjechać na prom. To był jeden z najbardziej symbolicznych momentów całej wyprawy.
„Meldujemy się właśnie w Almerii, gdzie pakujemy naszego dzielnego rumaka na prom. Następny przystanek? Afryka! Kierunek: Maroko! ” – relacjonowali uczestnicy.
Po przeprawie promowej przed załogą był już ostatni odcinek prowadzący do mety w Ras el Ma. 1 lipca Zielone Lwy przekazały najważniejszy komunikat tej wyprawy.
„Ras El Ma Maroko – Meta Zdobyta! Dziś jesteśmy szczęśliwi i dumni. Ale pamiętajmy, po co to wszystko robimy. Każda wpłata ma znaczenie i przybliża nas do wspólnego celu. Dziękujemy każdemu, kto nas wspiera – razem możemy zdziałać naprawdę wiele ” – napisali członkowie Teamu Zielone Lwy.
Flaga Polski i flaga gminy Rychwał na mecie
Na mecie w Ras el Ma Team Zielone Lwy pojawił się z flagą Polski oraz flagą gminy Rychwał. To ważny lokalny akcent, ponieważ trzech członków ekipy mieszka na terenie gminy Rychwał, a Waldemar Urbaniak jest radnym miejskim Gminy i Miasta Rychwał.
Dzięki temu na marokańskiej mecie Złombolu mocno wybrzmiał także rychwalski ślad. Zielone Lwy nie tylko szczęśliwie ukończyły trasę, ale zabrały ze sobą w drogę symbol swojej małej ojczyzny.
Łowcy Przygód także na mecie
Do Ras el Ma dotarli również Łowcy Przygód, którzy razem z Zielonymi Lwami ruszali z Modły Królewskiej. W skład ekipy wchodzą Karol, Sebastian, Dawid, Piotr i Michał.
Ich wyprawa również zakończyła się sukcesem, choć nie obyło się bez problemów technicznych.
„ Udało się! Po tysiącach kilometrów, wielu przygodach i niejednym wyzwaniu nasza ekipa ŁowcyPrzygód szczęśliwie dotarła do mety Rajdu Złombol 2026 w Ras el Ma” – przekazali Łowcy Przygód.
Jak poinformowali, w ich Daewoo Lublinie posłuszeństwa odmówił rozrusznik. Przy każdym postoju auto trzeba było odpalać „na pych”. Mimo tego ekipa nie poddała się i wspólnymi siłami osiągnęła cel.
„Z całego serca dziękujemy wszystkim Naszym Darczyńcom. Ogromne podziękowania kierujemy również do naszych rodzin. Dziękujemy za cierpliwość, wyrozumiałość, wsparcie i wiarę w nas przez cały czas przygotowań oraz podczas naszej wyprawy” – napisali uczestnicy.
Wciąż można wesprzeć dzieci
Choć ekipy dotarły już do mety w Maroku, cel Złombolu pozostaje aktualny. Wpłat na rzecz dzieci z domów dziecka można nadal dokonywać za pośrednictwem oficjalnej zbiórki:
Każda wpłata przybliża organizatorów i uczestników do wspólnego celu, którym jest realne wsparcie dzieci, ich rozwoju, edukacji, pasji i potrzeb.
Cel osiągnięty, ale podróż trwa
Dla obu ekip meta w Maroku to ogromny sukces, ale nie koniec wyprawy. Przed uczestnikami jeszcze długa droga powrotna do Polski. Zielone Lwy i Łowcy Przygód pokazali jednak, że Złombol to nie tylko stare samochody i długa trasa. To przede wszystkim ludzie, wzajemna pomoc, determinacja i realne wsparcie dla dzieci z domów dziecka.
Z Modły Królewskiej do Maroka pojechały dwa Lubliny, lokalne ekipy i wielki cel. Na mecie w Ras el Ma pojawiły się także flaga Polski oraz flaga gminy Rychwał, przypominając, że w tej niezwykłej wyprawie swój mocny akcent miała również Wielkopolska Wschodnia.
fot. Team Zielone Lwy
fot. Łowcy Przygód Artykuł Zielone Lwy zdobyły metę Złombolu w Maroku. Z flagą Polski i gminy Rychwał dotarli do Ras el Ma pochodzi z serwisu e-Konin.pl .