RAK
    Szokujące zabójstwo pod Poznaniem. Oskarżony przed sądem zmienił zdanie

    Szokujące zabójstwo pod Poznaniem. Oskarżony przed sądem zmienił zdanie

    1164 odsłon
    Szokujące zabójstwo pod Poznaniem. Oskarżony przed sądem zmienił zdanie

    Do tej tragedii doszło w maju ubiegłego roku.

    W czwartek przed sądem ruszył proces dotyczący zabójstwa kobiety na osiedlu Leśnym w Koziegłowach. Oskarżony Roman R., któremu zarzuca się zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem i z motywacji zasługującej na szczególne potępienie, nie przyznał się do winy. Jak informuje TVN24.pl, twierdzi, że cała sprawa została sfabrykowana. 59-latek odmówił składania wyjaśnień na tym etapie postępowania, zapowiadając, że odniesie się do zarzutów dopiero na końcu procesu.

    "Taka została przyjęta linia obrony i przy tym pozostajemy, że obecnie klient nie przyznaje się do winy i odmawia składania wyjaśnień"- powiedział cytowany przez dziennikarzy obrońca R. Jędrzeja Libera.

    "W ocenie prokuratury dzisiejsze wyjaśnienia oskarżonego stanowią jedynie linię jego obrony, mając na celu ograniczenie odpowiedzialności karnej albo zmniejszenie być może rekordu w tej sprawie" - skomentowała Kinga Kobierska z Prokuratury Rejonowej Poznań Nowe Miasto. Przypomnijmy. Do zbrodni doszło 5 maja 2025 roku nad ranem. Według śledczych Roman R. zaatakował żonę przed jej miejscem zamieszkania, oblewając ją żrącą substancją, a następnie zadając jej ciosy nożem. Kobieta zmarła na miejscu. Po dokonaniu zbrodni mężczyzna zrobił zdjęcie martwej kobiety, które wysłał matce i synowi. Następnie sam zadzwonił na numer alarmowy 112, gdzie przyznał się do zabójstwa, podobnie jak w rozmowie z policjantami. Jak podkreślał prok. Łukasz Wawrzyniak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, mężczyzna w chwili popełniania czynu był trzeźwy, nie był też pod wpływem narkotyków. Śledczy ustalili, że Roman R. nie mógł pogodzić się z tym, że musiał opuścić mieszkanie, a także z tym, że jego żona radzi sobie bez niego. Para była w sporze sądowym o podział majątku. " Wyjaśnił, że dwa tygodnie przed zdarzeniem kupił nóż. Oświadczył, że wziął ze sobą sodę kaustyczną do udrożniania rur, gdyż chciał uniemożliwić pokrzywdzonej obronę" - tłumaczył prok. Wawrzyniak.

    Romanowi R. za brutalne zabójstwo grozi co najmniej 15 lat więzienia do dożywocia. Zarówno on, jak i jego żona to onywatele Ukrainy.

    Dodano: 02 lipca 2026 r. godz. 21:45

    Czytaj cały artykuł u źródła — epoznan.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era