
fot.: MGKS Tur 1921 Turek
Gdzieś tam, po drugiej stronie kuli ziemskiej trwają piłkarskie zmagania na mundialu. Dramat przeżywa właśnie reprezentacja Niemiec - europejska potęga piłkarska, która przegrywając z Ekwadorem, a teraz z Paragwajem, przypieczętowała swój los i wraca do domu. To tylko pokazuje, że w piłce nic nie jest pewne. Na naszym własnym podwórku, czy też stadionie, też doszło do dramatu. W sobotę odbył się drugi z zaplanowanych baraży. I mimo ogromnych nadziei, pokładanych w Turze, trzeba się będzie pogodzić z faktem, że na awans do V ligi musimy jeszcze poczekać.
Tur pokąsany przez Osę
Niewątpliwie był to sezon pełen emocji – przez długi czas wydawało się, że zakończy się wymarzonym awansem do V ligi. Niestety, końcowe rozstrzygnięcia pozostawiły niedosyt i gorzki smak. Chociaż zarówno Tulisia jak i Tur zakończyły sezon z takim samym dorobkiem punktowym, dzięki lepszemu bilansowi bezpośrednich spotkań to Lisy sięgnęły po mistrzostwo i pewny awans do V ligi.
Tur miał jeszcze ostatnią szansę - w barażach z Tęczą-Osą Osieczna . Pierwszy mecz podopieczni Macieja Malińskiego zagrali na wyjeździe. Niestety, po golu straconym w 95 minucie spotkania, mecz w Osiecznej zakończył się wygraną 4:3 dla gospodarzy. Jak trafnie podsumował portal Piłka Powiatu Tureckiego “Osa użądliła Tura w pierwszym meczu barażowym”.
Po bezbramkowym remisie w drugim spotkaniu, rozgrywanym w upalną sobotę, 27 czerwca, w Turku , wszystko stało się jasne. Awansu na razie nie będzie.
“Porażki uczą najwięcej”
Specjalne podziękowania trener kieruje też pod adresem 12 zawodnika, czyli zaangażowanych w sprawy swojego klubu, kibiców. - Dziękujemy wszystkim naszym kibicom, sponsorom, działaczom i każdej osobie, która wspierała nas przez cały sezon. Wasza obecność – zarówno na stadionie, jak i podczas wyjazdów – była dla nas ogromną motywacją. Za nami bardzo długi sezon, podczas którego przeprowadziliśmy ponad 160 jednostek treningowych. Przerwa między rozgrywkami będzie jednak bardzo krótka. Zawodnicy mają teraz dwa tygodnie odpoczynku od piłki, a następnie wracamy do pracy, rozpoczynając przygotowania do nowego sezonu - podsumowuje szkoleniowiec.
A co będzie dalej? - Mówi się, że to porażki uczą najwięcej. Mam więc nadzieję, że doświadczenie zebrane przez nasz zespół w tym sezonie, zaprocentuje w przyszłych rozgrywkach. Wrócimy silniejsi i zrobimy wszystko, aby ponownie powalczyć o realizację naszego celu - podkreśla Maliński.
Anna Wiśniewska-Kocik Dziennikarka Turek.net.pl FB