
NFZ sprawdza obciążenie konińskiego SOR – poinformował Fundusz w odpowiedzi na pytania LM.pl. Na pierwsze pismo szpital – wg informacji NFZ – miał nie udzielić odpowiedzi.
O zainteresowaniu NFZ-u konińskim SOR-em poinformowała w zeszłym tygodniu wojewódzka radna PiS Katarzyna Rzepecka-Andrzejak. Z udostępnionego przez nią pisma wynikało, że Fundusz wszczął postępowanie wyjaśniające ws. ewentualnych nieprawidłowości w kierowaniu pacjentów na SOR. NFZ zwrócił się do szpitala o informacje, analizowane miały być również skargi pacjentów na funkcjonowanie podstawowej opieki zdrowotnej w regionie.
Mogą sprawdzić nie tylko szpital
Zapytaliśmy NFZ o zakres wszczętej kontroli i podmioty, które będą sprawdzane.
W odpowiedzi na pytania LM.pl rzecznik prasowa oddziału wielkopolskiego Marta Żbikowska-Cieśla przekazała, że NFZ już 5 czerwca zwrócił się do szpitala w Koninie o udzielenie szczegółowych wyjaśnień ws. obciążenia SOR-u. – Pomimo wyznaczonego terminu szpital nie udzielił odpowiedzi – wystosowaliśmy więc kolejne pismo – poinformowała.
W zależności od ustaleń postępowanie zakończy się na etapie szpitala lub sprawdzane będą inne podmioty, np. przychodnie. – Nie można rozważać wyników postępowania w jego trakcie – czekamy na szczegółowe informacje od szpitala, które pomogą ustalić, czy przyczyna obciążenia SOR-u leży po stronie lekarzy rodzinnych, organizacji pracy szpitala, czy też w zupełnie innym miejscu – zaznaczyła Marta Żbikowska-Cieśla.
Dlaczego szpital nie odpowiedział?
W piątek wysłaliśmy pytania do konińskiego szpitala. Chcieliśmy wiedzieć, czy szpital otrzymał pismo z prośbą od NFZ, a jeśli tak – dlaczego nie odpowiedział. Do momentu publikacji materiału nie otrzymaliśmy odpowiedzi ze strony szpitala. Gdy tylko ją dostaniemy zostanie opublikowana.
O niepokojącej sytuacji na konińskim SOR informowaliśmy już w poprzednich tygodniach. – Czekanie po kilka czy kilkanaście godzin w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Koninie to codzienność – pisał pod koniec kwietnia Robert Olejnik w artykule „Co z tym SOR-em w Koninie? - pytają mieszkańcy”.
Na początku maja oświadczenie w tej sprawie opublikował kierownik oddziału Maciej Brzeziński . Jak stwierdził, wiele z problemów wynika z przyczyn niezależnych od szpitala. Zarzucił ościennym placówkom wysyłanie pacjentów do Konina bez uzasadnienia merytorycznego. Zadeklarował również natychmiastowe ustąpienie ze stanowiska. Później swój wpis usunął.
Chcesz nas zainteresować tematem? Czekamy na sygnały/materiały. Piszcie na [email protected].