
Milion złotych na rok, nawet taką wypłatę mogą odebrać prezesi miejskich spółek. Radni Koalicji Obywatelskiej chcą obniżenia wypłat, a prezydent Jacek Jaśkowiak chce w tej sprawie kompromisu.
Autor: Vladyslav Horoshevych/ Getty Images Przy Bezpiecznym Kredycie na 2% wkładem własnym może być gotówka, ale także i działka budowlana. "Takie zarobki są nie do obrony", twierdzą radni Koalicji Obywatelskiej, którzy chcą obniżenia wynagrodzeń prezesów poznańskich spółek. W nich zarabia się najwięcej w kraju. Radni złożyli uchwałę, która jest wskazaniem dla prezydenta.
Chcemy, by te wynagrodzenia były proporcjonalne, efektywne, społecznie akceptowalne, oparte na jakimś benchmarku, zarówno w spółkach publicznych, jak i tych komercyjnych działających na rynku, żeby one były zróżnicowane w zależności od spójnych kryteriów i żeby były w pełni transparentne Mówi Marcin Ruta, radny miejski z KO. Prezydent Poznania, Jacek Jaśkowiak uważa że należy szukać kompromisu w tej sprawie i nie wyklucza obniżenia zarobków części prezesów. Mimo to broni wysokości wynagrodzeń.
Starałem się, by te zarobki w miejskich spółkach, które mają dobre wyniki finansowe, nie odbiegały od sektora prywatnego, bo jeżeli chcemy mieć takie sukcesy jak Modertrans, czyli 30% udziału w rynku, no to my musimy konkurować z sektorem prywatnym. Rozumiem, że to budzi emocje. Rekordowe pensje wynoszą nawet milion złotych rocznie.