Dramatyczny wyścig z czasem w Kole. Wioząc dziecko do szpitala uderzyli w słup. Chwilę później pojawiła się karetka –
Do groźnego zdarzenia drogowego doszło wczoraj około godziny 20:20 w Kole na skrzyżowaniu ulic Toruńskiej i Ceramicznej.
Jak wynika z ustaleń policjantów, 24-letni kierujący samochodem marki Opel najprawdopodobniej nie dostosował prędkości do panujących warunków drogowych. W wyniku tego zjechał na prawą stronę jezdni i uderzył w słup. Kierowca był trzeźwy.
Z ustaleń policji wynika, że 24-latek przewoził swoją rodzinę do szpitala. –
Jak ustalił portal KolskieFakty.pl , w samochodzie znajdowało się 1,5-roczne dziecko, które miało bardzo poważne problemy z oddychaniem. Stan dziecka wymagał pilnej pomocy medycznej. –
Według informacji, do których dotarł portal KolskieFakty.pl , rodzina wcześniej wezwała zespół ratownictwa medycznego, jednak czas oczekiwania na karetkę znacznie się wydłużał. W obawie o zdrowie i życie dziecka podjęto decyzję o samodzielnym przewiezieniu go do szpitala. Decyzja ta zapadła pod wpływem ogromnego stresu, zdenerwowania i paniki związanych z pogarszającym się stanem zdrowia dziecka. –
Niestety, podczas drogi do szpitala doszło do zdarzenia drogowego. Opel uderzył w słup na skrzyżowaniu ulic Toruńskiej i Ceramicznej.
Paradoks tej historii polega na tym, że – jak ustalił portal KolskieFakty.pl – dopiero po zderzeniu na miejsce przyjechała karetka pogotowia, na którą rodzina wcześniej oczekiwała.
Okoliczności zdarzenia wyjaśnia policja. Historia ta pokazuje, jak dramatyczne decyzje potrafią podejmować bliscy w sytuacji zagrożenia życia i zdrowia dziecka, gdy liczy się każda minuta. –
–
–
–
–
– źródło: Kolskiefakty.pl
Artykuł Dramatyczny wyścig z czasem w Kole. Wioząc dziecko do szpitala uderzyli w słup. Chwilę później pojawiła się karetka pochodzi z serwisu Kolskie fakty .