
Czwartek, 2 lipca 2026R. IMIENINY: Jagody, Urbana
17.7°C
Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Wojtek Wardejn (Radio Poznań) Początek kryzysu sięga końca ubiegłego roku. Wówczas wszyscy lekarze obsługujący oddział położniczy i noworodkowy zakończyli współpracę ze szpitalem w Ostrzeszowie i przenieśli się do placówki w Kępnie. W przestrzeni medialnej pojawiły się opinię niektórych polityków Koalicji Obywatelskiej, z kręgów których wywodzi się była radna powiatowa a obecnie dyrektor szpitala w Ostrzeszowie Agnieszka Kubot-Krawczyk, że zostali oni „podkupieni” przez placówkę w Kępnie.
Dyrektor szpitala w Kępnie Andżelika Możdżanowska przyznała, że nie zamierza tłumaczyć sukcesów szpitala w Kępnie problemami innych szpitali ani odpowiadać za decyzje podejmowane w innych placówkach.
Nie będę uczestniczyć w sporach dotyczących innych podmiotów leczniczych. O wynikach pracy naszego zespołu najlepiej świadczą pacjentki, które każdego dnia obdarzają nas swoim zaufaniem, powierzając nam swoje zdrowie i życie oraz uśmiech nowo narodzonego dziecka. To właśnie na tej misji koncentruję się każdego dnia
Jak zaznaczyła Możdżanowska, żaden szpital nie jest właścicielem lekarzy, a decyzje zawodowe podejmują oni samodzielnie, kierując się warunkami pracy, możliwościami rozwoju, a rolą dyrektora jest stworzenie warunków, w których mogą bezpiecznie i odpowiedzialnie leczyć pacjentów.
Dyrekcja szpitala w Ostrzeszowie podkreśla, że problemy kadrowe nie były jedynym powodem likwidacji porodówki. Od kilku lat systematycznie spadała liczba porodów odbieranych w placówce. Dane pokazują, że spośród 392 dzieci urodzonych przez mieszkanki powiatu ostrzeszowskiego w ubiegłym roku aż 224 przyszły na świat poza powiatem.
W Kępnie od początku br. przyszło na świat 320 dzieci, a „Fundacja Rodzić po Ludzku” sklasyfikowała tę placówkę na 4. miejscu w Wielkopolsce.
Daniel Tarchała/Radio SUD
SERWIS INFORMACYJNY
Czytaj cały artykuł u źródła — Radio Poznań (d. Radio Merkury)