
Płonące krzyże, scena koncertowa, światła, dym i strażak stojący obok z gaśnicą. Taki obraz z festiwalu Bangarang7 w Chwałkowie trafił do redakcji Gostyn24 i wywołał pytania, których nie da się zbyć milczeniem. Czy był to element scenicznego widowiska, prowokacja artystyczna, czy przekroczenie granicy, za którą zaczyna się znieważenie symbolu religijnego?
Chodzi o festiwal Bangarang7, który odbył się w miniony weekend w Chwałkowie. To wydarzenie od kilku lat przyciąga fanów metalu, punka, rocka i hardcore’u. Festiwal organizuje Stowarzyszenie „Dżentelmeni Metalu”, które z pola kukurydzy stworzyło miejsce rozpoznawalne w środowisku miłośników ciężkiego grania. Impreza ma swój klimat, swoją publiczność i swój mocny, sceniczny język.
Tym razem jednak część tego języka wzbudziła sprzeciw i oburzenie. Do redakcji Gostyn24 trafił alert od czytelnika, który twierdzi, że podczas jednego z koncertów mogło dojąć do znieważenia chrześcijańskiego symbolu religijnego. Czytelnik przesłał również zdjęcie. To jednak nie wszystko. Po sieci krąży nagranie, na którym widać mężczyznę podpalającego pochodnią krzyż ustawiony przy scenie. Obok strażak z gaśnicą, zabezpieczający pokaz z użyciem ognia.
Na tym etapie nikt nie przesądza, czy w Chwałkowie doszło do popełnienia przestępstwa, czy był to raczej element sceniczny wpisany w konwencję koncertu. To wymaga wyjaśnień. Jedno jest pewne. Obraz płonących krzyży podczas publicznej imprezy wywołał oburzenie przynajmniej części odbiorców i z pewnością wymaga wyjaśnienia.
Sprawa jest o tyle delikatna, że Bangarang7 był wydarzeniem dofinansowywanym ze środków publicznych. Samo wsparcie samorządowe nie oznacza oczywiście, że urzędnicy odpowiadają za każdy element sceniczny przygotowany przez artystów lub organizatorów. Rodzi się jednak pytanie - czy instytucje wspierające to wydarzenie wiedziały, jaki charakter będą miały poszczególne występy i czy po pojawieniu się kontrowersji będą oczekiwały wyjaśnień. Pierwszy głos już się pojawił. Po naszym zapytaniu, radny powiatowy z ramienia PIS - Hubert Łapawa, zapowiada podjęcie odpowiednich kroków.
Pytanie brzmi więc co dokładnie wydarzyło się przy scenie i jak należy to rozumieć?. Czy krzyże były elementem scenografii? Czy ich podpalenie miało określony sens artystyczny? Czy organizatorzy wiedzieli o tym wcześniej? Czy ktoś zgłosił sprawę organom ścigania? I czy przy imprezie wspieranej publicznymi pieniędzmi takie sceny powinny pozostać bez komentarza?
Redakcja Gostyn24 zwróci się do organizatorów festiwalu z prośbą o wyjaśnienia. O stanowisko zapytamy również samorządy, które wspierały wydarzenie.
Na razie pozostaje zdjęcie, relacja czytelnika, nagranie krążące w sieci i pytanie, którego nie da się zamieść pod scenę razem z koncertowym dymem. Czy w Chwałkowie doszło do profanacji, czy do mocnej scenicznej prowokacji? Odpowiedź powinni dać organizatorzy, a jeśli sprawa zostanie zgłoszona, także właściwe organy. Osoba, która udostępniła to nagranie na swoim profilu napisała:
::news{"type":"see-also","item":"94760"}
::news{"type":"see-also","item":"94760"}
::news{"type":"see-also","item":"94718"}
Co sądzisz na ten temat?