
To pułapka feromonowa.
O nietypowych konstrukcjach informuje Nadleśnictwo Jarocin - Ośrodek Edukacji Leśnej w Czeszewie. " Spacerując wśród sosen, możesz natknąć się na dziwny lejek z workiem zawieszony na drzewie. To nie śmieć, a specjalistyczny sprzęt, który ratuje las przed katastrofą"- przekazano.
"Naszym celem jest brudnica mniszka. Dorosły motyl jest niegroźny, ale jego gąsienice to absolutne żarłoki. Potrafią doszczętnie ogłocić sosny z igieł (tzw. gołożer), co prowadzi do obumierania całych połaci lasu"- dodano. Wewnątrz pułapki znajduje się feromon naśladujący zapach samicy brudnicy. Zwabione nim samce wlatują do lejka, a następnie trafiają do specjalnego worka. "Chodzi o monitoring. Licząc złapane owady, leśnicy mogą precyzyjnie ocenić, czy ich populacja jest w normie, czy grozi nam masowa plaga (gradacja). Dzięki temu można zareagować i ratować drzewa na długo przed tym, zanim gąsienice zaczną siać spustoszenie" - tłumaczą leśnicy. Pułapki są rozwieszane latem na wysokości ponad 2 metrów nad ziemią, w lasach iglastych starszych niż 20 lat. Każdego roku umieszcza się je dokładnie w tych samych miejscach. Jest też ważny apel do spacerowiczów. " Jeśli zobaczysz taką pułapkę, nie dotykaj jej i nie niszcz! Liczba złapanych tam owadów to dla leśników bezcenna wiedza o zdrowiu i przyszłości naszego lasu"- czytamy.
Dodano: 20 lipca 2026 r. godz. 20:32