
Proboszcz zgłosił, parafianki wskazały, policja znalazła. Policjanci zatrzymali 36–latka, który ukradł pieniądze z kościoła. O kradzieży poinformował funkcjonariuszy 22 czerwca późnym popołudniem proboszcz parafii. Duchowny zauważył, że kaseta na ofiary została uszkodzona. Jak wynikało ze wstępnych ustaleń,[paywall] ktoś odgiął jej drzwiczki, a następnie wyjął znajdujące się w środku pieniądze.
Kościół był w tym czasie otwarty i ogólnodostępny, tak aby wierni mogli wejść do środka i się modlić.
Sprawą zajęli się policjanci z komisariatu w Lipce – do kradzieży doszło w miejscowym kościele. Funkcjonariusze zaczęli ustalać, kto mógł przebywać w rejonie świątyni w czasie, gdy doszło do kradzieży. Pomocne okazały się relacje parafianek, które zauważyły w pobliżu kościoła nieznanego mężczyznę. Według ich relacji zachowywał się nietypowo i nerwowo. Kobiety widziały również, że mężczyzna przyjechał pod kościół samochodem, a na