RAK
    Duszący odór na północy Konina. Mieszkańcy nie mogą otworzyć okien

    Duszący odór na północy Konina. Mieszkańcy nie mogą otworzyć okien

    2730 odsłon
    Duszący odór na północy Konina. Mieszkańcy nie mogą otworzyć okien

    Mieszkańcy północnych osiedli Konina od czwartku alarmują o wyjątkowo uciążliwym odorze unoszącym się nad okolicą. Do redakcji LM.pl napływają sygnały z Gosławic, Pątnowa i Łężyna. Czytelnicy piszą, że fetor jest tak intensywny, że przy panujących upałach nie da się otworzyć okien ani przebywać na zewnątrz.

    – To jest nie do wytrzymania. Przy ponad 30-stopniowym upale musimy zamykać okna, bo smród jest duszący – relacjonują mieszkańcy. Sprawa wywołała reakcję Stowarzyszenia Nasze Gosławice, które wystosowało publiczny apel o pilne działania. Organizacja zwraca uwagę, że przy zapowiadanych rekordowych temperaturach sytuacja staje się nie tylko uciążliwa, ale może mieć wpływ na komfort i bezpieczeństwo mieszkańców.

    – Mieszkańcy m.in. Gosławic, Gaju, Pątnowa, Łężyna, Janowa i Malińca od kilku dni nie mogą otworzyć okien ani wyjść na zewnątrz, ponieważ odór jest momentami tak duszący, że nie można swobodnie oddychać – napisano w apelu. Stowarzyszenie zachęca również do zgłaszania sprawy do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Interwencję podjęła także radna miejska Maria Królikowska. – W związku z uciążliwym odorem zgłosiłam na piśmie interwencję do Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Koninie. Służby już podjęły kontrolę – poinformowała w mediach społecznościowych.

    Niektórzy mieszkańcy jako źródło smrodu wskazywali Elektrownię Konin, gdzie spalana jest biomasa. Jednak ZE PAK, do którego należy instalacja, zaprzecza, jakoby nieprzyjemny zapach pochodził stamtąd. Jak ustalił LM.pl w Urzędzie Miejskim w Koninie, najbardziej prawdopodobnym źródłem uciążliwości jest poferment, czyli nawóz powstający w procesie produkcji biogazu. Zgodnie z obowiązującymi przepisami może on być wykorzystywany do nawożenia pól uprawnych.

    Pracownicy Wydziału Ochrony Środowiska skontaktowali się z przedstawicielką obu biogazowni działających w tej części miasta i poprosili, aby podczas obecnej fali upałów ograniczyć rozlewanie pofermentu na polach znajdujących się w granicach Konina. Problem nie jest jednak prosty do rozwiązania. Jak słyszymy w magistracie, przepisy pozwalają na stosowanie tego rodzaju nawozu, a możliwości interwencji samorządu są ograniczone. W praktyce wiele zależy od terminów wykonywania prac polowych oraz współpracy z podmiotami prowadzącymi działalność. Prezes firmy zadeklarował, że spółka "w okresach występowania długotrwałych i intensywnych upałów, o ile pozwolą na to warunki agrotechniczne, obowiązujące przepisy oraz względy technologiczne, będzie powstrzymywać się od prowadzenia wywozu i aplikacji środka AGROSAFE.

    Tymczasem mieszkańcy liczą na szybkie działania. Przy temperaturach przekraczających 30 stopni zamknięte okna oznaczają nie tylko dyskomfort, ale także trudności z przewietrzeniem mieszkań.

    Chcesz nas zainteresować tematem? Czekamy na sygnały/materiały. Piszcie na [email protected].

    Czytaj cały artykuł u źródła — LM.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era