
Mieszkańcy północnych osiedli Konina od czwartku alarmują o wyjątkowo uciążliwym odorze unoszącym się nad okolicą. Do redakcji LM.pl napływają sygnały z Gosławic, Pątnowa i Łężyna. Czytelnicy piszą, że fetor jest tak intensywny, że przy panujących upałach nie da się otworzyć okien ani przebywać na zewnątrz.
– To jest nie do wytrzymania. Przy ponad 30-stopniowym upale musimy zamykać okna, bo smród jest duszący – relacjonują mieszkańcy. Sprawa wywołała reakcję Stowarzyszenia Nasze Gosławice, które wystosowało publiczny apel o pilne działania. Organizacja zwraca uwagę, że przy zapowiadanych rekordowych temperaturach sytuacja staje się nie tylko uciążliwa, ale może mieć wpływ na komfort i bezpieczeństwo mieszkańców.
– Mieszkańcy m.in. Gosławic, Gaju, Pątnowa, Łężyna, Janowa i Malińca od kilku dni nie mogą otworzyć okien ani wyjść na zewnątrz, ponieważ odór jest momentami tak duszący, że nie można swobodnie oddychać – napisano w apelu. Stowarzyszenie zachęca również do zgłaszania sprawy do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Interwencję podjęła także radna miejska Maria Królikowska. – W związku z uciążliwym odorem zgłosiłam na piśmie interwencję do Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Koninie. Służby już podjęły kontrolę – poinformowała w mediach społecznościowych.
Niektórzy mieszkańcy jako źródło smrodu wskazywali Elektrownię Konin, gdzie spalana jest biomasa. Jednak ZE PAK, do którego należy instalacja, zaprzecza, jakoby nieprzyjemny zapach pochodził stamtąd. Jak ustalił LM.pl w Urzędzie Miejskim w Koninie, najbardziej prawdopodobnym źródłem uciążliwości jest poferment, czyli nawóz powstający w procesie produkcji biogazu. Zgodnie z obowiązującymi przepisami może on być wykorzystywany do nawożenia pól uprawnych.
Pracownicy Wydziału Ochrony Środowiska skontaktowali się z przedstawicielką obu biogazowni działających w tej części miasta i poprosili, aby podczas obecnej fali upałów ograniczyć rozlewanie pofermentu na polach znajdujących się w granicach Konina. Problem nie jest jednak prosty do rozwiązania. Jak słyszymy w magistracie, przepisy pozwalają na stosowanie tego rodzaju nawozu, a możliwości interwencji samorządu są ograniczone. W praktyce wiele zależy od terminów wykonywania prac polowych oraz współpracy z podmiotami prowadzącymi działalność. Prezes firmy zadeklarował, że spółka "w okresach występowania długotrwałych i intensywnych upałów, o ile pozwolą na to warunki agrotechniczne, obowiązujące przepisy oraz względy technologiczne, będzie powstrzymywać się od prowadzenia wywozu i aplikacji środka AGROSAFE.
Tymczasem mieszkańcy liczą na szybkie działania. Przy temperaturach przekraczających 30 stopni zamknięte okna oznaczają nie tylko dyskomfort, ale także trudności z przewietrzeniem mieszkań.
Chcesz nas zainteresować tematem? Czekamy na sygnały/materiały. Piszcie na [email protected].