
Dodaj komentarz
Już od prawie dwóch lat trwają prace dotyczące planu ogólnego Konina, który ma wejść w życie we wrześniu 2026 roku. W sali sesyjnej odbyło się dzisiaj spotkanie otwarte. Dowiedzieliśmy się między innymi, że za około 20 lat (w 2044 według GUS w Koninie będzie niecałe 50 tysięcy mieszkańców) będzie trzy razy więcej terenów pod zabudowę mieszkaniową niż faktycznie będzie ich potrzeba.
Zgodnie z założeniami od 1 września tego roku przestaną obowiązywać studia uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. Te dokumenty zastąpią plany ogólne, które do końca sierpnia musi uchwalić każda gmina w Polsce.
– W Koninie pokrycie planami miejscowymi jest prawie w 100 procentach. Jeśli wejdzie w życie plan ogólny, on ich nie zmienia. Dopiero jeśli miasto zdecyduje, że chce je zmieniać, będą one musiały być zrobione zgodnie planem ogólnym. Od razu powiem, że nie ma tu rewolucyjnych zmian. Polityka przestrzenna gminy jest prowadzona w sposób spójny od wielu lat i te rzeczy, które zostały wypracowane również znalazły się w planie ogólnym. On ma postać cyfrową – mówiła Anna Woźnicka, architekt-urbanista z firmy z Łodzi, która przygotowuje dla konińskiego magistratu plan ogólny naszego miasta. W sali ratuszowej odbyło się otwarte spotkanie, w którym wzięło udział niewielu mieszkańców. Było także kilkoro radnych na 23 zasiadających w radzie miasta. Jednym z poruszonych tematów było wyznaczanie terenów mieszkaniowych w Koninie w kontekście demografii. Wymieniono dane GUS, że w 2024 roku nasze miasto miało 66.103 mieszkańców, natomiast już w 2044 niecałe 50.000. – Ta prognoza GUS w perspektywie 20 lat jest dość pesymistyczna. Niestety, ona jest podobna dla całego kraju. Konin nie jest w jakiejś szczególnej sytuacji – mówiła Anna Woźnicka. Odnosząc się do danych znajdujących się w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego, które zostały przeniesione do planu ogólnego (mowa o tych terenach, które można od zaraz zabudować), mają rezerwę prawie trzykrotnie większą niż zapotrzebowanie w perspektywie 20 lat. – To jest bardzo dużo – dodała architekt-urbanista.
– Jeszcze niedawno te prognozy demograficzne nie wyglądały tak źle. Gdyby wziąć pod uwagę te sprzed 10 czy 20 lat, kiedy powstawały miejscowe plany, to pewnie tak mniej więcej odzwierciedlały możliwości na wykorzystanie terenów mieszkaniowych. Ta obecna prognoza sprawia, że nie mamy potrzeby czy nie możemy wyznaczać nowych. Uwzględniliśmy te, które są w planach miejscowych (wielorodzinne, jednorodzinne, mieszkaniowo-usługowe) i przerysowaliśmy w planie ogólnym. Natomiast nie mogliśmy dla ludzi, którzy składali wnioski o inne nowe tereny, ich wyznaczyć, bo wojewoda nie zaakceptowałby tego planu ogólnego. Mielibyśmy rozstrzygnięcie nadzorcze i musiałby zostać poprawiony – mówiła Anna Woźnicka. Być może więc w przyszłości w tych „strefach mieszkaniowych” będą dopuszczone usługi, zieleń czy komunikacja. – Na razie chęć inwestowania w mieszkaniówkę jest jeszcze duża, choć słyszę, że powoli zaczyna się ona zmniejszać – dodała Anna Woźnicka . – Ale bardzo chciałabym podkreślić, że plan ogólny w każdej chwili można zmienić. Czyli jeśli prognozy się zmienią, miasto będzie miało jakiś impuls rozwojowy, pojawią się firmy i pracownicy – wszystkie te sytuacje będą wpływały na prognozę GUS i jeżeli będzie można, miasto na pewno będzie aktualizowało co kilka lat ten plan ogólny.
Zgodnie z założeniami przed uchwaleniem planu ogólnego prowadzone są konsultacje społeczne. Dziś odbyło się spotkanie otwarte, natomiast wnioski do projektu można składać do 5 sierpnia. Dowiedzieliśmy się, że miasto planuje jak najszybciej przyjąć ten dokument, bo chce ubiegać się o dotację z KPO na jego wykonanie. To oznaczałoby publikację planu ogólnego jeszcze przed końcem sierpnia. Czasu jest więc mało. W kontekście tego dokumentu dużo mówiło się również już wcześniej o konińskich błoniach. – W planie ogólnym są przeznaczone pod teren zieleni, czyli nie zakłada on możliwości realizacji tam zabudowy – mówił Mariusz Kaczmarczyk , kierownik Wydziału Urbanistyki i Architektury Urzędu Miejskiego w Koninie.
– Poza planem ogólnym są również plany zagospodarowania przestrzennego. I obecnie dla tego terenu obowiązuje plan zagospodarowania przestrzennego uchwalony w 2009 roku i on na dzisiaj dopuszcza możliwość realizacji zabudowy usługowej na części błoni. Ten dokument będzie możliwy do zmiany w momencie, kiedy uchwalimy plan ogólny z przeznaczeniem na zieleń, a następnie wystąpimy z wnioskiem o zmianę planu zagospodarowania przestrzennego, który przewiduje usługi na błoniach – dodał kierownik Kaczmarczyk. – Jest to spójne i idziemy w tym kierunku. Najpierw musimy przejść przez plan ogólny i wyznaczyć ten obszar na zieleń, a następnie zmienić plan zagospodarowania przestrzennego. Warto dodać, że w ramach konsultacji przewidziano także dyżury projektantów. Jeden z nich odbył się po dzisiejszym spotkaniu otwartym. Kolejne – 23 lipca w godzinach 12.00-14.00 oraz 16.00-18.00 w sali sesyjnej Ratusza w Koninie.
Co sądzisz na ten temat?