
Czwartek, 2 lipca 2026R. IMIENINY: Jagody, Urbana
14.3°C
Fot. Eliza Hajdenrajch (Radio Poznań) Zakładowe syreny odezwały się o godz. 6 w Zakładach Ciegielskiego w Poznaniu. W ten symboliczny sposób rozpoczęły się obchody 70. rocznicy poznańskiego Czerwca '56.
Kombatanci, parlamentarzyści oraz przedstawiciele władz miasta i województwa zebrali się przed pamiątkową tablicą przy bramie obecnej Fabryki Pojazdów Szynowych, na której widnieją słowa: „Ku pamięci żyjących, ku przestrodze potomnych”.
Szef Solidarności w Fabryce Pojazdów Szynowych Wojciech Antczak wspominał to, co 70 lat temu działo się na ulicach Poznania.
Z tej oto bramy 70 lat temu wyszli robotnicy Zakładów Metalowych Józefa Stalina w niemym marszu po chleb, wolność i szacunek. Zebrano ponad sto tysięcy ludzi. Już około godziny 10 pierwsze strzały padły w kierunku bezbronnych robotników
To protestujący robotnicy obudzili wielkie pragnienie wolności i suwerenności w Polakach.
Nie pozwólmy odebrać sobie wywalczonych wartości. Brońmy ich, bo nic nie jest dane raz na zawsze
"Wyszliśmy, bo obcinano nam stawki". Świadek Czerwca '56 wspomina protest
To nie był polityczny protest. Myśmy wyszli, dlatego, że nam obcinali stawki, ale to jeszcze trwało proszę państwa dosyć długo, bo dwa trzy lata potem to jeszcze przychodzili i nas wzywali na zeznania. Ja byłem na takim jednym zeznaniu na placu Wolności. To jeszcze pamiętam, porucznik Oses mnie tam wypytywał. Marcel Piotrowski pracował w Cegielskim razem z nieformalnym przywódcą protestu Stanisławem Matyją.
Komunistyczne służby przez lata prześladowały robotników Cegielskiego zaangażowanych w protest w czerwcu 1956 roku.
"Mój mąż mało nie zginął". Rodziny wspominają Czerwiec '56
70 lat temu podczas robotniczego protestu zginęło 58 osób, w tym trzech studentów Politechniki Poznańskiej, którzy znaleźli się w centrum wydarzeń. Mieli od 23 do 26 lat. Upamiętnia ich tablica. Podobnie jak ta na budynku nieistniejących już Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego przypomina, że także z tego zakładu byli uczestnicy protestu.
W 70. rocznicę Czerwca 56 protestujących robotników wspominają członkowie ich rodzin
Mój mąż mało nie zginął na Dąbrowskiego. Miał wtedy 22 czy 23 lata. To było straszne. Był w środku tego protestu. Jak wyszli rano od strony Zakładów Cegielskiego, to szli w tych drewniakach do centrum
Mimo upału w uroczystościach od rana uczestniczą mieszkańcy.
Jestem tutaj z tego powodu, że interesują się historią Poznania. Mój dziadek pracował w Cegielskim. Te wszystkie wydarzenia są mi bliskie
Ewelina Marzec o swojej babci: "Była odważną kobietą"
W południe uroczystości przeniosły się na ulicę Kochanowskiego, przed pomnik z nazwiskami wszystkich 58 ofiar Czerwca '56. To w tym miejscu, przed dawną siedzibą Urzędu Bezpieczeństwa, rozegrały się najkrwawsze starcia.
Tu na tej ulicy leżało około 1000 rannych osób – mówił ze wzruszeniem Włodzimierz Marciniak, uczestnik tamtych wydarzeń, podczas gdy zgromadzony tłum skandował: „Cześć i chwała bohaterom!”.
Pochód robotników na ulicy Kochanowskiego prowadziły - niosąc polską flagę - trzy tramwajarki. Ich imię nosi pobliski skwer.
Wnuczka jednej z tramwajarek Ewelina Marzec mówi, że jej babcia Maria Kapturska była bardzo odważną kobietą.
Można tak powiedzieć, że była bardzo odważną kobietą, która walczyła o swoje prawa, również po wydarzeniach czerwcowych. Była takim człowiekiem, który zawsze pomagał innym i nie patrzył na przeciwności losu. To, co wiem o babci, to dowiedziałam się od dziadka i rodziców
Delegacje złożyły dziś kwiaty przed tablicą upamiętniającą trzy tramwajarki i przed pobliskim Pomnikiem Poległych. Tam pamiątkowy medal za propagowanie wiedzy o Czerwcu '56 wśród studentów odebrała rektor UAM prof. Bogumiła Kaniewska.
Uroczystość pod tablicą pamiątkową na budynku Komendy Wojewódzkiej Policji przy ul. Kochanowskiego 2a w Poznaniu
Na co dzień pyta Wielkopolan, jak się czują, bo na antenie Radia Poznań zajmuje się zdrowiem i tematami medycznymi. Z mikrofonem towarzyszy pacjentom i lekarzom. Informuje o nowinkach w służbie zdrowia, nowoczesnych terapiach i nowych inwestycjach w wielkopolskiej służbie zdrowia. Jest współautorką programu medycznego "Na Zdrowie" i "Klubu Starszaka", bo także sprawy starszych mieszkańców są dla niej ważne. Często można ją spotkać w sądzie, bo śledzi najważniejsze procesy sądowe. Jest także tam, gdzie tętni targowe życie Poznania, czyli na poznańskich targach.
SERWIS INFORMACYJNY
Czytaj cały artykuł u źródła — Radio Poznań (d. Radio Merkury)