
© TELEWIZJA PROART Sp. z o.o. All rights reserved.
Projekt i wykonanie:
29.06.2026 12:30
Do 86. minuty jeszcze nic nie było rozstrzygnięte i nadzieje kibiców Jaroty Jarocin nie gasły. Podobnie jak piłkarzy JKS-u. Tuż przed końcem spotkania jednak to rywale okazali się skuteczniejsi.
Fot. Jarota Jarocin Jarota Jarocin musi odłożyć marzenia o powrocie do IV ligi na kolejny sezon. Zespół prowadzony przez Pawła Krysia dzielnie walczył. Na koniec sezonu miał tyle samo punktów, co Astra Krotoszyn, która wygrała V ligę i bezpośrednio awansowała na wyższy szczebel rozgrywek. Pozwolił na to lepszy bilans punktowy bezpośrednich meczów.
To oznaczało, że JKS mógł nadal walczyć o awansie, ale musiał wygrać dwustopniowe baraże. W półfinale pokonał po rzutach karnych Wiarę Lecha Poznań (spadkowicza z IV ligi). W finale jarociński zespół długo remisował. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem. Wszystkie trzy gole padły w ciągu ostatnich 10 minut.
Wynik otworzył Adrian Kaliszan, który w 79. minucie trafił dla Meblorza Swarzędz. Tuż po wznowieniu wyrównał weteran jarocińskiego zespołu – Jacek Pacyński. 44-latek dał impuls i poderwał zespół do dalszej walki.
Jarota nie dał rady wyjść na prowadzenie. Uprzedził ich Krystian Antczak, który ponownie wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Miało to miejsce w 87. minucie. Ta bramka była ostatnią. To oznacza, że Meblorz Swarzędz mógł się cieszyć z awansu do IV ligi.
Trafiłeś na ten artykuł w mediach społecznościowych? To jeden z wielu materiałów, jakie każdego dnia publikujemy na wlkp24.info. Aby nie przegapić żadnego, zaglądaj bezpośrednio na wlkp24.info .
Napisz do autora
01.07.2026 20:59
01.07.2026 16:48
01.07.2026 15:46