
Mieć dobrych znajomych to prawdziwy skarb. Dziś widać to było pod Świętą Górą, gdzie zaparkowały nietypowo przystrojone pojazdy rolnicze. Jeśli ktoś przejeżdżał w pobliżu i zastanawiał się, czy to protest albo rolnicza manifestacja, uspokajamy. To była wyjątkowa niespodzianka przygotowana dla pary młodej.
Pod bazyliką pojawiły się ciągniki i sieczkarnia ozdobione białymi balonami, wstążkami i transparentami - "Wesele Zofii i Jakuba", "Mamy to" i... "Już po chłopie". Wszystko po to, aby po ślubie, który zaplanowano na godzinę 14:00, poprowadzić nowożeńców przez Gostyń w stronę Brzezia.
Pojedziemy przez Gostyń na Brzezie - mówi pan Adrian, jeden z organizatorów niespodzianki dla Zofii i Jakuba. Jak wyjaśnia, pomysł nie był przypadkowy. Pan młody pochodzi z gospodarstwa i kocha to, co robi. Znajomi uznali więc, że taka rolnicza delegacja będzie dla niego czymś wyjątkowym.
Kolega pochodzi z gospodarstwa i kocha to, co robi, więc wydaje nam się, że będzie zadowolony z takiej delegacji. Dobrze z nim żyjemy i współpracujemy, a mamy nadzieję, że to będzie bardzo fajna pamiątka - dodaje pan Adrian. W przygotowania zaangażowali się znajomi oraz siostra pana młodego. Przejazd ma być niespodzianką dla młodej pary, choć organizatorzy są przekonani, że po drodze trudno będzie nie zwrócić na niego uwagi.
I trudno się dziwić. Trzy potężne, udekorowane maszyny robią wrażenie już na postoju. A gdy ruszą przez miasto, będzie to jedna z tych ślubnych niespodzianek, które zapamiętuje się na długo.
A młodej parze życzymy wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia.
Foto: Czytelnik Gostyn24
::addons{"type":"alert"}
::news{"type":"see-also","item":"94652"}
::news{"type":"see-also","item":"94523"}
::news{"type":"see-also","item":"94463"}
Co sądzisz na ten temat?