
Jeszcze kilka lat temu jej sportowe marzenia mieściły się na podwórku i lokalnym boisku. Dziś Agata Ratajczak z Brzezia wchodzi do profesjonalnej piłki, mając za sobą występy w czołowych klubach, powołanie do Kadry Wielkopolski i imponujący dorobek bramkowy. Jej historia pokazuje, jak szybko pasja może przerodzić się w prawdziwą sportową drogę.
Agata ma za sobą występy w Centralnej Lidze Juniorek, powołanie do Kadry Wielkopolski i transfery do Warty Poznań oraz Śląska Wrocław, ale jej przygoda z piłką rozpoczęła się stosunkowo niedawno.
(foto: archiwum rodzinne)
Od pierwszych treningów nie miała wątpliwości, że właśnie z piłką nożną chce związać swoją przyszłość.
Wiedziałam, że to jest to, co chcę robić w życiu. Najpierw grałam z chłopcami w Futsalu Gostyń. Później przeszłam do Kani Gostyń, gdzie występowałam zarówno z chłopcami, jak i w seniorskiej drużynie kobiet. Otrzymałam powołanie do Kadry Wielkopolski U16, a po zgrupowaniach przyszło zaproszenie z Warty Poznań, do której przeszłam w 2024 roku. Razem z drużyną zdobyłyśmy wicemistrzostwo Polski CLJ U16. Następnie trafiłam do Śląska Wrocław. W drużynie CLJ U18 wywalczyłam miejsce w podstawowym składzie i zdobyłam 39 bramek. Teraz podpisałam pierwszy profesjonalny kontrakt - mówi Agata Młoda zawodniczka nie ukrywa, że cieszy ją również rosnące zainteresowanie piłką nożną wśród dziewczynek.
Myślę, że moja historia może pokazać, że piłka nożna nie jest sportem tylko dla chłopców. Dziewczynki też mogą odnosić sukcesy. Coraz więcej z nich zaczyna trenować. Jeśli będą miały zapał i chęć do pracy, możemy być spokojni o przyszłość kobiecej piłki - podkreśla Agata Podpisanie zawodowej umowy traktuje jako początek kolejnego etapu, a nie zwieńczenie dotychczasowej drogi.
To na pewno bardzo ważny moment w mojej karierze i bardzo się z tego cieszę. W najbliższym sezonie chcę wywalczyć sobie miejsce w składzie i regularnie grać. To mój najważniejszy cel - dodaje Agata Od początku jej sportowej drogi ogromną rolę odgrywają rodzice, Małgorzata i Marcin. To oni dowozili córkę na treningi i mecze, wspierali ją po zwycięstwach i porażkach oraz pomagali łączyć sport z codziennymi obowiązkami.
Od początku widzieliśmy, ile radości sprawia jej piłka. Nigdy nie musieliśmy jej namawiać na treningi. Wręcz przeciwnie, sama pilnowała, żeby nigdzie się nie spóźnić. Naszą rolą było przede wszystkim wspierać ją, dowozić na zajęcia i być obok niezależnie od wyniku. Cieszymy się z każdego kolejnego kroku, ale wiemy też, że przed nią jeszcze wiele pracy. Najważniejsze jest to, że nadal robi to z uśmiechem i ogromną pasją - mówią rodzice Małgorzata i Marcin. Dla Gostynia historia Agaty Ratajczak jest dowodem na to, że wielkie sportowe marzenia mogą zaczynać się na lokalnym boisku. Dziś przed młodą zawodniczką otwiera się nowy rozdział, już na poziomie profesjonalnego futbolu. Agata, powodzenia!