RAK
    Włoskie życie bez filtra

    Włoskie życie bez filtra

    3345 odsłon
    Włoskie życie bez filtra

    Sobota, 4 lipca 2026R. IMIENINY: Malwiny, Izabeli

    17.5°C

    Fot. Joanna Divina (Radio Poznań) I właśnie o tym pisze Leszek Talko w książce „Dolcze wita. (Bez)troskie życie na włoskiej prowincji” wydanej przez ZNAK. Autor postanawia zamienić turystyczny zachwyt nad Italią na prawdziwe życie w Toskanii i bardzo szybko przekonuje się, że codzienność w tym miejscu bywa bardzo wymagająca. Jest w tej książce trochę ironii, trochę prawdy o naszych fantazjach o emigracji i trochę śmiechu z tego, jak łatwo idealizujemy cudze życie. Są urzędy, są remonty ciągnące się w nieskończoność, są mechanicy, którzy mają własną filozofię czasu, i są sąsiedzi, z którymi przyjaźń, wbrew stereotypom, wcale nie przychodzi od razu.

    Najlepsze w tej książce jest jednak to, że Talko ani przez chwilę nie próbuje udawać rozczarowanego emigranta. Przeciwnie, obserwuje wszystko z ogromnym dystansem, świetnym poczuciem humoru i wyraźną sympatią do włoskiego chaosu. Bo nagle okazuje się, że tam, gdzie my chcemy wszystko zaplanować, Włosi po prostu… żyją. Trochę wolniej, trochę mniej przewidywalnie, za to z dużo większym talentem do celebrowania zwyczajnego dnia.

    „Dolcze wita” to zabawna książka o zderzeniu dwóch temperamentów - polskiej potrzeby kontroli i włoskiego przekonania, że skoro nie udało się dziś, to naprawdę nic wielkiego się nie stało. I chyba po tej lekturze człowiek zaczyna rozumieć, że marzenie o życiu w Toskanii nadal jest piękne. Rzucić wszystko i wyjechać do Włoch? Proponuję najpierw przeczytać tę książkę.

    SERWIS INFORMACYJNY

    Czytaj cały artykuł u źródła — Radio Poznań — Kultura

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era