RAK
    Zaburzenia odżywiania i co dalej?

    Zaburzenia odżywiania i co dalej?

    2166 odsłon
    Zaburzenia odżywiania i co dalej?

    Dodaj komentarz

    Zaburzenia odżywiania to nie są fanaberie czy wymysły. To poważne problemy zdrowotne, które dotykają coraz więcej kobiet, także nastolatek, studentek, matek, a nawet seniorek. Często zaczyna się to niewinnie: dieta, odchudzanie, chęć lepszego wyglądu. Ale szybko może przerodzić się w obsesję, obsesyjne liczenie kalorii, głodówki, wymioty, kompulsywne objadanie się albo ćwiczenia… do omdlenia.

    Dlaczego tak wiele kobiet (i coraz częściej mężczyzn) wpada w tę pułapkę?

    Odpowiedź brzmi, ,,bo to presja społeczna ” , czyli to, co mówią i pokazują media, reklamy, celebryci, znajomi, a nawet własna rodzina. Presja, żeby być szczupłą, zgrabną, piękną i młodą. To wszystko wpływa na odbieranie siebie jak ,,w krzywym zwierciadle”.

    Czym są zaburzenia odżywiania?

    To stany, w których relacja z jedzeniem i ciałem staje się zaburzona. Oto przykłady?

    Anoreksja – skrajne odchudzanie się, głodzenie, paniczny lęk przed przytyciem.

    Bulimia – objadanie się, a potem prowokowanie wymiotów, zażywanie środków przeczyszczających.

    Objadanie się kompulsywne – jedzenie ogromnych ilości jedzenia w krótkim czasie, bez kontroli.

    Ortoreksja – obsesja na punkcie „zdrowego jedzenia”, prowadząca do restrykcji i izolacji społecznej.

    Tak! To choroby! I nie chodzi tu o jedzenie samo w sobie, tylko o emocje, poczucie kontroli i niską samoocenę. Wszystko razem tworzy bombę z opóźnionym zapalnikiem i dla wielu niestety kończy się długim leczeniem.

    Skąd tak naprawdę bierze się presja wyglądu?

    Media i reklamy

    Od małego widzimy w telewizji, w gazetach i na billboardach idealne ciała kobiet: szczupłe, z gładką skórą, bez cellulitu, bez fałdek. Ale nikt nie mówi, że te zdjęcia są często przerabiane w Photoshopie albo przedstawiają osoby po operacjach plastycznych. Reklamy często również sugerują: „Będziesz szczęśliwa i kochana, jeśli schudniesz” albo „Szczupłe kobiety odnoszą sukcesy”. To trafia do głowy, zwłaszcza młodym dziewczynom co na przestrzeni czasu rodzi problemy, czasami bardzo poważne.

    Instagram, TikTok i filtry

    Dziś każdy może być modelką – wystarczy telefon i filtr. Problem w tym, że wiele osób pokazuje w sieci tylko to, co idealne: smukłe ciało m.in. dzięki diecie pudełkowej, treningi, zdjęcia z siłowni. A życie? Zwykle wygląda zupełnie inaczej. Zatem młode kobiety (i nie tylko) porównują się do tych obrazów i myślą: „Ja tak nie wyglądam – muszę się zmienić”. A to może prowadzić do obierania niewłaściwych dróg, czyli drastycznych diet przeradzających się w obsesję, a nawet zaburzenia psychiczne.

    Kultura i wychowanie

    Od dziecka słyszymy: „Nie jedz tyle, bo przytyjesz”, „Zobacz, jak ta ciocia schudła – pięknie wygląda!”, pamiętaj: „Mężczyźni lubią szczupłe kobiety”. Nawet jeśli nikt nie chce nas zranić, to takie komentarze zostają w głowie na długo. W domu, w szkole, w pracy, wszędzie ocenia się kobiety przez pryzmat wyglądu.

    Moda i branża fitness

    Rozmiar „XS” to norma w sklepach, a ubrania dla „normalnych” kobiet często są nieatrakcyjne. Do tego dochodzi kult siłowni, fit posiłków, idealnych sylwetek i często przekaz jest taki: jeśli nie jesteś szczupła i jędrna, to coś z tobą nie tak . To może zrujnować w głowie prawdziwe postrzeganie samej siebie i prowadzić do problemów na płaszczyźnie metabolicznej, a później psychologicznej.

    Jak to wszystko wpływa na psychikę kobiet?

    Kobiety zaczynają wierzyć, że ich wartość zależy od tego, jak wyglądają, czują się niewystarczające, „za grube”, „nieatrakcyjne”, zaczynają porównywać się z innymi, zazdrościć im i karać siebie za jedzenie. W skrajnych przypadkach wpadają w spiralę głodówek, kompulsywnego jedzenia i wyrzutów sumienia. To błędne koło. Im bardziej ktoś stara się być idealny, tym bardziej siebie nienawidzi, gdy mu się to nie udaje.

    Kto jest szczególnie narażony?

    Nastolatki i młode kobiety – bo są najbardziej podatne na wpływ rówieśników i mediów.

    Perfekcjonistki – kobiety, które chcą być najlepsze we wszystkim.

    Osoby z niskim poczuciem własnej wartości, które próbują zyskać akceptację przez wygląd.

    Kobiety po porodzie – zmagające się z „ciałem po ciąży” i oczekiwaniami otoczenia, że szybko wrócą do formy.

    Jakie są skutki zaburzeń odżywiania?

    Nie chodzi tylko o wygląd. Zaburzenia odżywiania to choroby, które: wyniszczają ciało (niedobory, osłabienie, problemy z sercem, kośćmi, płodnością); rujnują psychikę (depresja, lęki, obsesje, poczucie winy, izolacja) i przede wszystkim zabierają radość życia, bo wszystko kręci się wokół jedzenia, ważenia, wyglądu. Leczenie takich stanów jest trudne i długie oraz wymaga wsparcia psychologa, psychiatry czy dietetyka. A im wcześniej się zacznie, tym większe szanse na wyzdrowienie, dlatego specjaliści radzą nigdy żadnych z tych objawów nie bagatelizować.

    Co z tym zrobić? Jak pomóc sobie i innym?

    Po pierwsze: nie wierz we wszystko, co widzisz w internecie

    Pamiętaj, że większość zdjęć w mediach społecznościowych to nie rzeczywistość. Są przerabiane, ustawiane, robione pod odpowiednim światłem i kątem. Porównywanie się do nich nie ma sensu.

    Po drugie: mów dobrze o swoim i cudzym ciele

    Zamiast mówić „jestem gruba”, spróbuj mówić „moje ciało mi służy”. Nie oceniaj innych kobiet za wygląd, wagę czy styl, ale za to jakie są w stosunku do innych, bo nigdy nie wiesz, przez co przechodzą w swoim życiu

    Po trzecie: rozmawiaj i słuchaj

    Jeśli widzisz, że ktoś w twoim otoczeniu zaczyna obsesyjnie liczyć kalorie, unika jedzenia, dużo ćwiczy albo często mówi, że „jest gruba” – nie ignoruj tego. Zapytaj, czy wszystko w porządku. Zaoferuj wsparcie. Pomoc bliskich może być kluczowa.

    Po czwarte: szukaj pomocy

    Jeśli sama czujesz, że jedzenie zaczyna rządzić twoim życiem – nie czekaj! Porozmawiaj z psychologiem. Są też fundacje i grupy wsparcia, gdzie możesz porozmawiać z kimś, kto cię zrozumie. I na zakończenie tych trudnych tematów ważne słowa : twoja wartość nie zależy od tego, ile ważysz, jak wyglądasz w lustrze czy masz cellulit albo rozstępy. To tylko ciało – ważne, by było zdrowe i żebyś ty dobrze się w nim czuła. Musisz też zapamiętać: nie musisz być „idealna”, bo to, co widzisz w mediach, często nie istnieje naprawdę. Prawdziwe życie to coś więcej niż liczba kalorii i rozmiar noszonych dżinsów.

    zdj. Freepik.com

    Co sądzisz na ten temat?

    Czytaj cały artykuł u źródła — Przegląd Koniński

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era