Siniak na pół pleców i ponad miesiąc L4. Miesięczna batalia o odszkodowanie
Siedem miesięcy czekania na odszkodowanie. "Nie ma winnych"
26 stycznia tego roku Marek Trelka miał umówioną wizytę w Starostwie Powiatowym w Poznaniu. Kiedy wychodził z budynku przy ulicy Jackowskiego, przewrócił się na oblodzonych schodach. Zażądał od urzędu odszkodowania. Starostwo odsyła do ubezpieczani, ta do podwykonawcy i kolejnego ubezpieczyciela. "Nie ma winnych" - mówi pan Marek w rozmowie z gloswielkopolski.pl .
"W dniu zdarzenia występowały na obszarze całego województwa wyjątkowo trudne, wręcz ekstremalne warunki atmosferyczne w postaci opadów marznącego deszczu powodujących intensywne i szybkie powstawanie oblodzeni , a mimo to od wczesnych godzin porannych podejmowane były ciągłe działania związane z zimowym utrzymaniem terenu, obejmujące posypywanie nawierzchni solą i piaskiem , usuwanie lodu oraz uruchomienie systemu podgrzewania schodów wejściowych." - informuje w odpowiedzi starostwo.
"Magiczny wał" na Strzeszynie. Ulica jest nieprzejezdna, a ZDM nie chce go usunąć
Ulica Proroka na poznańskim Strzeszynie jest ulicą ślepą, a to dlatego, że mieszkańcy samowolnie usypali wał. Rada Osiedla Strzeszyn i ci, którzy mieszkają parę ulic dalej walczą, by udrożnić przejazd...
Starostwo przyznaje: lodu nie dało się całkowicie usunąć
Ubezpieczyciel (Uniqa) stwierdził, że winne nie jest starostwo, a co najwyżej podwykonawca, który tego dnia zajmował się pracami porządkowymi. Podwykonawca również odesłał pana Marka do ubezpieczyciela - PZU.
Remonty na Strzeszynie (dosłownie) zatruwają mieszkańcom życie. "Straszny kurz"
"Samochody jechały jeden za drugim, pędziły, było pełno kurzu, nie wiedziałam, co się dzieje - opowiada Julia Brzoska-Karwat. - Dopiero po paru minutach sobie zdałam sprawę, że zaczął się remont". Mie...
Pół roku na zwolnieniu. Winna jest pogoda
Pan Marek czuł, że lekko bolą go plecy, dwa dni później poszedł do lekarza. Ten żadnych złamań nie stwierdził, ale siniak na plecach mężczyzny miał kilkadziesiąt centymetrów, był prawie czarny. Przez dwa tygodnie miał problemy z siedzeniem, ponad miesiąc przebywał na zwolnieniu lekarskim .
Starostwo nie odpowiedziało na nasze pytania. Przekazano nam jedynie ogólne oświadczenia.