
26 lipca to jedyny dzień w roku, kiedy w Konkatedrze można obejrzeć XVII-wieczny obraz św. Anny Samotrzeć. Warto skorzystać z tej okazji i zobaczyć najstarszy zabytek największego ostrowskiego kościoła. Na co dzień nie jest on udostępniany.
Malowany na drewnie wizerunek nieznanego autora znajduje się we wnęce, po prawej stronie. Przedstawia św. Annę trzymającą swoją córkę Maryję i Dzieciątko Jezus w sukience wykonanej z kutej, srebrnej blachy. Obraz wiąże się z założeniem w Ostrowie Bractwa św. Anny, co miało miejsce w 1632 roku. Bractwo to stawiało sobie za cel obronę wiary katolickiej przed arianami i protestantami. Obraz pochodzi jeszcze z pierwszej świątyni, a więc tej, która istniała do 1782 roku. Dokładnie 40 lat wcześniej archidiakon śremski ks. Franciszek Woliński podczas wizytacji opisał zmiany wykonane po remoncie. Z jego relacji wynika, że ołtarz św. Anny został wyzłocony. Sam obraz natomiast ozdobiono posrebrzanymi i pozłacanymi sukienkami, koronami i kilku wotami, zawieszonymi wskutek doznanych tutaj łask Bożych.
W drugim ostrowskim kościele ołtarz św. Anny był zasuwany obrazem św. Joachima. Dziś cenny wizerunek jest pokazywany publicznie tylko w dniu swojej patronki, a zasłoną dla niego jest obraz św. Józefa z Dziecięciem.
Zanim obraz trafił do Ostrowa, znajdował się w Przygodzicach. Jednak nie w obecnym kościele, gdyż ten zbudowano dopiero w ubiegłym stuleciu, ale w świątyni, która istniała już na początku XVI wieku i usytuowana była na wzniesieniu, w rejonie obecnej szkoły podstawowej. Nie przetrwała ona do naszych czasów. Została zburzona lub spłonęła. Obraz szczęśliwie ocalał i został przez ówczesnego dziedzica Przygodzic darowany kościołowi ostrowskiemu.
Dodajmy, że słowo „samotrzeć” lub „samotrzecia” w języku staropolskim oznaczało „we troje”. To nawiązanie do faktu, że św. Anna w ikonografii ukazywana jest najczęściej z Maryją i małym Jezusem.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.