
Po publikacji o sporze wokół dożynek w Chwałkowie do naszej redakcji dotarło oświadczenie proboszcza. Ks. Sławomir Ruks potwierdza, że rozmawiał z przedstawicielem rady sołeckiej, ale przekonuje, że do porozumienia nie doszło z powodu braku ostatecznego potwierdzenia terminu. Duchowny żałuje tonu wcześniejszych słów i liczy, że sprawę uda się zakończyć bez dalszych podziałów.
Wczoraj opisaliśmy konflikt, który wybuchł po tym, jak tegoroczne dożynki w Chwałkowie po raz pierwszy odbyły się bez tradycyjnej Mszy Świętej. Sołtys i Rada Sołecka zarzucili proboszczowi przekazanie nieprawdziwych informacji w ogłoszeniach parafialnych, zapowiadając nawet możliwość podjęcia kroków prawnych.
::news{"type":"see-also","item":"96236"}
Po publikacji materiału otrzymaliśmy wiadomość od Macieja Żelaznego, członka wspólnoty parafialnej parafii pw. Świętej Trójcy w Chwałkowie. W imieniu proboszcza przekazał on oświadczenie z prośbą o jego publikację. Jak napisał w wiadomości do redakcji:
Zależy nam na rzetelnym i spokojnym wyjaśnieniu okoliczności tej sytuacji, aby uciąć krzywdzące spekulacje i zapobiec dalszym podziałom. Wierzymy, że publikacja tego tekstu pomoże zamknąć sprawę i deeskalować spór w naszej społeczności - napisał Maciej Żelazny. W opublikowanym stanowisku ks. Sławomir Ruks przyznaje, że jego wcześniejsze słowa mogły zostać odebrane zbyt ostro.
Moje słowa przekazane w ostatnich ogłoszeniach parafialnych wynikały z poczucia niezrozumienia i krzywdzących dla mnie opinii, jakobym odmówił odprawienia Mszy Świętej Dożynkowej. Jeżeli sposób, w jaki je wyraziłem, został odebrany jako zbyt stanowczy lub kogoś uraził, szczerze tego żałuję. Moją intencją nie było obrażenie kogokolwiek, lecz obrona przed niesprawiedliwymi ocenami - napisał proboszcz. Jednocześnie duchowny potwierdza, że na początku lipca odbyło się spotkanie z przedstawicielem Rady Sołeckiej.
Prawdą jest, że na początku lipca odbyła się rozmowa z przedstawicielem Rady Sołeckiej w biurze parafialnym dotycząca organizacji Mszy Świętej Dożynkowej i nie miałem zamiaru temu zaprzeczać - czytamy dalej. Proboszcz wyjaśnia, że problemem miał być termin nabożeństwa. Jak podkreśla, ze względu na wcześniej przyjęte intencje mszalne nie dysponował wolnym terminem przed dożynkami i oczekiwał na ponowny kontakt ze strony organizatorów.
Ponieważ nie otrzymałem takiego potwierdzenia, uznałem z żalem, że organizacja Mszy Świętej Dożynkowej nie będzie kontynuowana - napisał proboszcz Sławomir Ruks. W swoim stanowisku stanowczo zaznacza również:
Pragnę stanowczo podkreślić: nigdy nie odmówiłem odprawienia żadnej Mszy Świętej. Przez cały czas zależało mi na znalezieniu rozwiązania, które pozwoliłoby pogodzić uroczystość dożynkową z wcześniej przyjętymi zobowiązaniami wobec wiernych, którzy zamówili intencje mszalne - napisał proboszcz Sławomir Ruks. Zdaniem ks. Sławomira Ruksa cała sytuacja jest efektem nieporozumienia i niewystarczającej komunikacji między obiema stronami.
Jeżeli którakolwiek ze stron inaczej rozumiała przebieg wcześniejszych ustaleń, tym bardziej jestem przekonany, że zabrakło nam spokojnej rozmowy i jednoznacznego potwierdzenia przyjętych ustaleń. Wierzę, że właśnie to stało się przyczyną całego nieporozumienia - napisał porboszcz parafii pw. Św. Trójcy w Chwałkowie. Na zakończenie proboszcz wyraził nadzieję, że spór uda się zakończyć.
Bardzo żałuję, że tegoroczne święto plonów stało się przedmiotem publicznego sporu. Mam nadzieję, że uda nam się pozostawić to nieporozumienie za sobą i wspólnie zadbać o to, aby w przyszłości podobne sytuacje nie miały już miejsca - podsumował ks. Sławomir Ruks. W podpisanym przez siebie oświadczeniu ks. Sławomir Ruks zapewnił również o modlitwie "o jedność naszej wspólnoty”.
PEŁNE OŚWIADCZENIE
Drodzy Parafianie, Mieszkańcy Chwałkowa,
W związku z emocjami i publikacjami, jakie narosły wokół tegorocznej Mszy Świętej Dożynkowej, pragnę zabrać głos, aby wyjaśnić okoliczności całej sytuacji i zapobiec dalszym podziałom w naszej wspólnocie.
Moje słowa przekazane w ostatnich ogłoszeniach parafialnych wynikały z poczucia niezrozumienia i krzywdzących dla mnie opinii, jakobym odmówił odprawienia Mszy Świętej Dożynkowej. Jeżeli sposób, w jaki je wyraziłem, został odebrany jako zbyt stanowczy lub kogoś uraził, szczerze tego żałuję. Moją intencją nie było obrażenie kogokolwiek, lecz obrona przed niesprawiedliwymi ocenami.
Prawdą jest, że na początku lipca odbyła się rozmowa z przedstawicielem Rady Sołeckiej w biurze parafialnym dotycząca organizacji Mszy Świętej Dożynkowej i nie miałem zamiaru temu zaprzeczać. Z mojej strony sprawa terminu pozostawała jednak otwarta, ponieważ z uwagi na wcześniej przyjęte intencje mszalne nie dysponowałem wolnym terminem przed samymi dożynkami. Oczekiwałem na ponowny kontakt w celu ostatecznego potwierdzenia przyjętego rozwiązania lub przedstawienia innej propozycji. Ponieważ nie otrzymałem takiego potwierdzenia, uznałem z żalem, że organizacja Mszy Świętej Dożynkowej nie będzie kontynuowana.
Jeżeli którakolwiek ze stron inaczej rozumiała przebieg wcześniejszych ustaleń, tym bardziej jestem przekonany, że zabrakło nam spokojnej rozmowy i jednoznacznego potwierdzenia przyjętych ustaleń. Wierzę, że właśnie to stało się przyczyną całego nieporozumienia.
Pragnę stanowczo podkreślić: nigdy nie odmówiłem odprawienia żadnej Mszy Świętej. Przez cały czas zależało mi na znalezieniu rozwiązania, które pozwoliłoby pogodzić uroczystość dożynkową z wcześniej przyjętymi zobowiązaniami wobec wiernych, którzy zamówili intencje mszalne. Jestem przekonany, że cała sytuacja jest przede wszystkim efektem niefortunnego braku komunikacji, a nie złej woli którejkolwiek ze stron.
Bardzo żałuję, że tegoroczne święto plonów stało się przedmiotem publicznego sporu. Mam nadzieję, że uda nam się pozostawić to nieporozumienie za sobą i wspólnie zadbać o to, aby w przyszłości podobne sytuacje nie miały już miejsca.
Z modlitwą o jedność naszej wspólnoty
ks. Sławomir Ruks Proboszcz
::addons{"type":"alert"}
::news{"type":"see-also","item":"96221"}
::news{"type":"see-also","item":"96155"}
::news{"type":"see-also","item":"96179"}
Co sądzisz na ten temat?
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.