
Czy podczas dożynek w Nieparcie doszło do pobicia mieszkańca wsi? Taką informację przekazał naszej redakcji jeden z czytelników. O komentarz poprosiliśmy policję i organizatorów wydarzenia. Ich relacje rzucają nowe światło na ten nocny incydent.
Do zdarzenia miało dojść w nocy z 25 na 26 lipca podczas zabawy dożynkowej w Nieparcie. Czytelnik Gostyn24 twierdził, że zaatakowany został 40-letni mieszkaniec wsi, a na miejscu interweniowały policja i zespół ratownictwa medycznego.
Został tam dość mocno pobity 40-latek z tej wioski przez grupę młodych ludzi z Pudliszek. Mogę prosić o nagłośnienie sprawy i pomoc w ujęciu tych młodych? Było tam wtedy obecne pogotowie jak i policja - napisał czytelnik i dodał. - Nie może być tak, że człowiek nie może pójść rozluźnić się na własnej wiosce, bo jakaś grupa postanawia sobie kogoś skopać. O szczegóły i potwierdzenie zdarzenia zapytaliśmy Komendę Powiatową Policji w Gostyniu. Z informacji przekazanych przez funkcjonariuszy wynika, że zgłoszenie otrzymali około godziny 1:00 w nocy.
Policjanci zostali skierowani na interwencję do Niepartu, gdzie odbywała się zabawa dożynkowa. Zgłaszającym był organizator wydarzenia, który poinformował, że podczas imprezy doszło do awantury - przekazała kom. Monika Curyk, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Gostyniu. Po przyjeździe patrolu do policjantów miał podejść nietrzeźwy 40-letni mieszkaniec powiatu gostyńskiego. Mężczyzna miał oświadczyć, że został uderzony w twarz przez nieznaną mu osobę. Jak informuje policja, nie miał widocznych obrażeń. Po chwili do funkcjonariuszy zgłosił się także 22-letni mieszkaniec powiatu rawickiego. On również twierdził, że nieznany mężczyzna uderzył go w twarz.
Obaj zostali poinformowani o możliwości dochodzenia swoich praw oraz złożenia zawiadomienia dotyczącego naruszenia nietykalności cielesnej - wyjaśniła kom. Monika Curyk. Z policyjnej relacji nie wynika więc, aby 40-latek został pobity przez grupę osób. Funkcjonariusze nie potwierdzili również, że sprawcy mieli pochodzić z Pudliszek. Takie informacje pojawiły się jedynie w wiadomości przesłanej przez czytelnika.
O zdarzenie zapytaliśmy również sołtys Niepartu, która również potwierdziła, że podczas zabawy doszło do przepychanki, jednak jej zdaniem sytuacja nie miała tak poważnego charakteru, jak przedstawiono ją w zgłoszeniu do redakcji.
Faktycznie była przepychanka, ale żadnego większego pobicia nie było. Nie ma poszkodowanych, wszystko było pod kontrolą - powiedziała Dorota Forecka, sołtys Niepartu. Jak wyjaśniła, jako organizatorka wydarzenia zdecydowała się wezwać służby, ponieważ nie chciała samodzielnie interweniować wobec osób wszczynających awanturę.
Zabawy organizuje się po to, żeby mieszkańcy mogli się bawić, a nie po to, żeby dochodziło do takich incydentów. Dlatego musiałam zareagować i wezwać policję - dodała. Na miejscu pojawiła się również karetka pogotowia, jednak według sołtys żadna osoba nie odniosła obrażeń wymagających dalszej pomocy. Na ten moment policja nie informuje o zatrzymaniu sprawcy lub sprawców. Dalsze czynności mogą zostać podjęte, jeżeli mężczyźni zdecydują się złożyć formalne zawiadomienia.
::addons{"type":"alert"}
::news{"type":"see-also","item":"96242"}
::news{"type":"see-also","item":"96140"}
::news{"type":"see-also","item":"96173"}
Co sądzisz na ten temat?
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.