1. RAK
  2. ›
  3. Wielkopolskie

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Koninianin czwarty rok z rzędu na podium mistrzostw Polski

    Koninianin czwarty rok z rzędu na podium mistrzostw Polski

    RAK0RAK0przeszczepów
    1650 odsłon
    Koninianin czwarty rok z rzędu na podium mistrzostw Polski

    Michał Pińkowski z Konina czwarty rok z rzędu stanął na podium mistrzostw Polski. Tegoroczny sukces miał dla niego szczególny wymiar – były to pierwsze mistrzostwa po śmierci jego ojca, również utytułowanego windsurfera.

    Mistrzostwa w klasie Raceboard rozgrywane były w ten weekend na Jeziorze Dzierzgoń w Prabutach. W regatach wystartowało dziewiętnastu zawodników z całego kraju, w tym reprezentant MOSiR Konin Michał Pińkowski. Koninianin czwarty raz z rzędu stanął na podium, zdobywając tym razem srebrny medal i tytuł wicemistrza Polski.  

    Jak mówi Michał Pińkowski, tegoroczne zawody miały dla niego szczególny wymiar. – Ten mały sukces przyszedł w najwłaściwszym momencie. Po śmierci Taty niemal każdego dnia toczę walkę z własnymi myślami. Jednego dnia obiecuję sobie, że będę kontynuował jego sportowe dziedzictwo, a innego zastanawiam się, czy nie zakończyć tej przygody. Wierzę jednak, że znajdę w sobie siłę, by nie poddać się chwilom zwątpienia i jeszcze przez kilka lat walczyć o jak najlepsze wyniki – mówi koniński windsurfer.

    Mistrzem Polski został Maksymilian Wójcik (SKŻ Sopot), wielokrotny mistrz świata i aktualny mistrz świata Masters (40+). Trzecie miejsce zajął Wojciech Melzacki z Gdańska.

    – To już czwarty rok z rzędu, kiedy kończę mistrzostwa na drugim miejscu. Nie czuję jednak rozczarowania. Rywalizacja z Maksem to ogromna motywacja i najlepsza możliwa lekcja – obserwując zawodnika tej klasy, sam mogę się rozwijać. Szkoda jedynie, że po pierwszym dniu regat wycofał się Artur Manelski z DKŻ Dobrzyń, również należący do światowej czołówki. Gdyby dotrwał do końca zawodów, walka o medale byłaby jeszcze bardziej zacięta – podkreśla wicemistrz Polski.

    Czytaj cały artykuł u źródła — LM.pl

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.