Zniszczony, pozbawiony drzwi i okien budynek z czerwonej cegły przy ul. Kościuszki miał pozostać jedynie elementem miejskiego krajobrazu. Stał się jednak symbolem urzędowej bierności. Choć straż pożarna wprost alarmuje o
Jak zabytkowy pustostan stał się tykającą bombą i sprawdzianem dla służb
Sprawa wyszła na jaw dzięki interwencji radnego, Andrzeja Hasulaka, który wystąpił do organów o udostępnienie dokumentacji w trybie informacji publicznej po zgłoszeniu Towarzystwa Miłośników Ełku. Kluczowym dowodem w sprawie są oględziny przeprowadzone 3 lipca 2026 roku przez funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Ełku. W sporządzonej notatce służbowej inspektorzy straży pożarnej wykazali, że teren działki jest częściowo ogrodzony, lecz posiada liczne przerwy umożliwiające swobodny wstęp. Co najważniejsze, sam budynek nie był zabezpieczony przed dostępem osób postronnych. Odnotowano brak jakichkolwiek zamknięć w otworach okiennych oraz całkowity brak drzwi od strony zachodniej. We wnętrzu strażacy stwierdzili duże nagromadzenie materiałów palnych, liczne ślady po pożarach oraz urządzony na pierwszej kondygnacji materac z odzieżą i opakowaniami po żywności, co potwierdzało stałe przebywanie tam osób w kryzysie bezdomności.
Wraz z tymi ustaleniami Komendant Powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Ełku, skierował 6 lipca 2026 roku pismo do właściciela nieruchomości, w którym wprost zaznaczył, że w wyniku lustracji stwierdzono brak zabezpieczenia obiektu przed dostępem osób postronnych lub bezdomnych. Ze względu na liczne pożarowe incydenty w pustostanach w ostatnich latach, zażądał on pilnego podjęcia działań zabezpieczających. Kopia tego pisma została przekazana do wiadomości m.in. Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Ełku oraz Urzędu Miasta w Ełku.
Całkowicie odmienne stanowisko w tej samej sprawie zaprezentował Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Ełku. W odpowiedzi udzielonej Andrzejowi Hasulakowi, 17 lipca 2026 roku, PINB poinformował, że obiekt budowlany nie jest użytkowany, w związku z czym właściciel nie ma prawnego obowiązku dokonywania okresowych kontroli. Co kluczowe dla całego postępowania, nadzór budowlany oświadczył, że nieruchomość jest zabezpieczona przed dostępem osób postronnych, a ponieważ nikt poza właścicielem nie może w niej przebywać legalnie, „nie można mówić o zagrożeniu”. Na podstawie tego PINB oficjalnie poinformował, że nie przewiduje podejmowania dalszych działań.
W tle międzyinstytucjonalnego impasu własne czynności prowadzi również Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków. Delegatura WUOZ w Ełku, po otrzymaniu zgłoszenia pod koniec czerwca 2026 roku i pozyskaniu danych o właścicielu ze Starostwa Powiatowego, wszczęła postępowanie kontrolne. Zawiadomienie o kontroli w ramach nadzoru konserwatorskiego wysłano 9 lipca 2026 roku, a jej termin wyznaczono na 30 lipca 2026 roku.
W wyniku podjętych interwencji i wysłanych pism właściciel ostatecznie przystąpił do prac zabezpieczających obiekt, m.in. fizycznie zabezpieczono wejścia oraz umieszczono tabliczki „wstęp wzbroniony”. To właśnie te wykonane po czasie zabezpieczenia stały się dla nadzoru budowlanego podstawą do uznania, że problem zniknął i sprawa jest zamknięta. Ostateczny stan zabytkowego pustostanu zweryfikuje zaplanowana na koniec lipca kontrola konserwatorska. Nieruchomość przy ul. Kościuszki i zamek w Ełku należą do tego samego właściciela.
Więcej
© Wszystkie prawa zastrzeżone 2025
Czytaj cały artykuł u źródła — Miasto-gazeta.pl – Ełcki portal informacyjny