
Szczycieńscy policjanci zatrzymali w niedzielę 14 czerwca 32-letniego mieszkańca powiatu szczycieńskiego podejrzanego o czyny związane z pedofilią. Mężczyzna został namierzony przez Fundację ECPU Polska. 32-latek usłyszał już zarzut, przyznał się do nich i złożył wyjaśnienia. Sprawa ma jednak charakter rozwojowy...
Trzydziestodwulatek pochodzi ze Spalin Wielkich w gminie Rozogi, w powiecie szczycieńskim. Na nagraniach mężczyzna przyznał, że kontaktował się aż z sześcioma nieletnimi. Tłumaczył, że niewiele pamięta, bo często jest pijany. Potwierdził, że na zdjęciach przedstawionych przez Fundację są jego narządy płciowe oraz wydrukowane rozmowy z nieletnimi dziewczynkami. Najpierw powiedział, że jest ojcem 1,5 -letniej dziewczynki, by po chwili stwierdzić, że to nie jego dziecko. Na koniec przeprosił. Po zakończeniu interwencji na miejscu pojawili się funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie i dokonali zatrzymania mężczyzny. Fundacja opublikowała także krótkie podsumowanie akcji w mediach społecznościowych: „Szczytno, dziękujemy za dzisiaj!” – napisał Aleks. Jak podają działacze, była to 372. interwencja przeprowadzona przez Fundację.
Przyznał się do zarzutu Postępowanie trafiło do Prokuratury Rejonowej w Szczytnie. W poniedziałek, 15 czerwca przeprowadzono z nim czynności procesowe. — Podejrzany usłyszał zarzut, że od maja do 14 czerwca działając w krótkich odstępów czasu za pomocą komunikatora społecznościowego usiłował składać propozycje obcowania płciowego oraz poddania się innym czynnościom seksualnym osobom małoletnim, poniżej 15 roku życia, usiłował też prezentować treści pornograficzne. Tego celu nie osiągnął z uwagi na to, że nie był świadomy, że dokonanie tego czynu jest niemożliwe ze względu na brak popełnienia czynu zabronionego., gdyż w rzeczywistości korespondował z osobą powyżej lat 15. Podejrzany do tego czynu się przyznał się i złożył wyjaśnienia. Prokurator zastosował wobec niego środki zapobiegawcze czyli dozór policji i zakaz kontaktowania się z osobami poniżej 15 roku życia — przekazał „Gazecie Olsztyńskiej” Daniel Brodowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie. — Postępowanie wciąż trwa i dopóki nie wyjaśnimy wszystkich okoliczności to nie ujawniamy szczegółów. Rozliczyliśmy konkretne postępowanie, wciąż pracujemy nad materiałem dowodowym. To przestępstwo, które zostało zarzucone podejrzanemu jest zagrożone karą wolności maksymalnie do lat 3. Mężczyzna będzie odpowiadał z art. 200a. Elektroniczna korupcja seksualna małoletniego § 1. Kto w celu popełnienia przestępstwa określonego w art. 197 § 4 lub art. 200, jak również produkowania lub utrwalania treści pornograficznych za pośrednictwem systemu teleinformatycznego lub sieci telekomunikacyjnej nawiązuje kontakt z małoletnim poniżej lat 15, zmierzając za pomocą wprowadzenia go w błąd, wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania sytuacji albo przy użyciu groźby bezprawnej do spotkania z nim, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3 i § 2. Kto za pośrednictwem systemu teleinformatycznego lub sieci telekomunikacyjnej małoletniemu poniżej lat 15 składa propozycję obcowania płciowego, poddania się lub wykonania innej czynności seksualnej lub udziału w produkowaniu lub utrwalaniu treści pornograficznych i zmierza do jej realizacji, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Decyzją prokuratora zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci dozoru policyjnego z obowiązkiem stawiania się trzy razy w tygodniu w wyznaczonej komendzie policji. Środek zapobiegawczy będzie obowiązywał aż do dnia właściwej rozprawy. Jak dowiedzieliśmy się ze strony Fundacji ECPU Polska, która doprowadziła do zatrzymania podejrzanego, sprawa mężczyzny jest jednak rozwojowa i niewykluczone jest postawienie mu kolejnych zarzutów, a także zmiana środka zapobiegawczego. Związane jest to z tym, że w jego urządzeniach znaleziono dowody na kontakty z ogromną ilością dzieci. Obecnie rozmowy te będą analizowane przez biegłych i od ich wyników zależą dalsze losy mężczyzny.
Mieszkańcy są w szoku Na małą wioskę w gminie Rozogi padł blady strach. Tu wszyscy się znają i wiedzą o sobie wszystko. — Znam go od dziecka i nigdy nie pomyślałbym, że może robić coś takiego — stwierdził jeden z mieszkańców Spalin Wielkich. — Nigdy nie był grzecznym dzieckiem, dużo pije, ale żeby do dzieci pisać takie rzeczy, to w głowie się nie mieści. Nigdy nikt z dzieci nie mówił, że je zaczepia czy składa jakieś dziwne propozycje. To jego zatrzymanie było dla nas wszystkich ogromnym zaskoczeniem.
Ostrożności nigdy za wiele Przed tego typu przestępstwami można siebie, a przede wszystkim swoje dzieci uchronić. Obecne technologie teleinformatyczne sprawiają, że osoby, które chcą zaszkodzić małoletnim, mają do nich dostęp za pośrednictwem telefonów komórkowych, laptopów czy komunikatorów. Dzięki technice mogą dotrzeć do dzieci w miejscu, w którym dziecko powinno być najbardziej bezpieczne, czyli w domu nieletniego. Konieczna jest więc edukacja o zagrożeniach, nauczenie dziecka ostrożnego postępowania i podchodzenia do prezentowanych w sieci treści z ograniczonym zaufaniem. Nade wszystko najważniejsze są dobre relacje na linii dziecko — rodzice, oparte na zaufaniu stwarzającym atmosferę, w której dziecko czuje się swobodnie na tyle, aby przekazać opiekunom informacje o ewentualnych negatywnych treściach. Natomiast jeżeli już okaże się, że dziecko utrzymuje w sieci kontakty, które nie są dla niego przeznaczone, nie należy go karać i wyciągać konsekwencji, lecz pomóc rozwiązać problem.
Obserwuj nas na Google News