
Osiem osób, w tym czworo dzieci, musiało opuścić swoje mieszkania w Mostkowie po nagłym zdarzeniu, które wstrząsnęło lokalną społecznością. Strażacy interweniowali do późnych godzin nocnych, walcząc z żywiołem.
Pożar w Mostkowie wybuchł w nocy z wtorku na środę (24/25 marca) – straż pożarna otrzymała zgłoszenie przed godziną 23:00. Na miejsce natychmiast skierowano liczne jednostki, w tym Ochotniczą Straż Pożarną z Łukty, Florczak i Ględ, a także Jednostki Ratowniczo-Gaśnicze z Morąga.
Strażacy ewakuowali z płonącego budynku osiem osób, w tym czworo dzieci. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Mimo intensywnej akcji gaśniczej dach i poddasze nie zostały uratowane, a pozostałe pomieszczenia uległy zalaniu.
Mieszkańcy spędzili resztę nocy u rodzin i znajomych. Wstępne straty oszacowano na ponad 600 tys. zł. Przyczyny pożaru będą teraz ustalać specjaliści ds. pożarnictwa.
Straż pożarna przypomina o zachowaniu ostrożności w okresie wiosennym, gdy ogrzewanie, elektryczność i nieuważne użytkowanie sprzętów domowych mogą prowadzić do takich zdarzeń.
Obserwuj nas na Google News