![W Elblągu prawie 60 hektarów pod budownictwo mieszkaniowe [ Gospodarka ]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fwww.portel.pl%2Fnewsimg%2Fduze%2Fp1499%2Fw-elblagu-prawie-60-hektarow-pod-budownictwo-149932c.jpg&w=1920&q=75)
(fot. Anna Dembińska, archiwum portEl.pl) Rozwój budownictwa jednorodzinnego w Krasnym Lesie, Próchniku i przy Okólniku, a wielorodzinnego – na Modrzewinie, przy ul. Dąbrowskiego i... ul. Wschodniej zakłada projekt planu ogólnego Elbląga, nad którym trwają prace. W wielu miastach plany ogólne budzą wielkie emocje, na spotkaniach są tłumy; w naszym - na konsultacje społeczne przyszło zaledwie kilkanaście osób...
Czym jest plan ogólny?
To nowy obowiązkowy dokument planistyczny, który musi uchwalić każda gmina. Zastąpi dotychczas obowiązujące Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego (obowiązuje do końca sierpnia). Żaden plan zagospodarowania, żadna decyzja architektów, urbanistów czy władz miasta nie może być z nim sprzeczna. Wskazuje on, co i gdzie w mieście można będzie w przyszłości zbudować. Z założenia ten dokument ma sprawić, by zabudowa miast nie rozlewała się w nieskończoność, ale była bardziej zwarta i przemyślana.
Do projektu planu ogólnego Elblążanie zgłosili ponad 1900 wniosków, z czego 97 procent wysłali działkowcy, przerażeni wizją likwidacji ogrodów działkowych, czego plan ogólny Elbląga – jak się okazało – w ogóle nie przewiduje. Może dlatego na wtorkowe spotkanie konsultacyjne (które zapowiadaliśmy na portElu) przyszło zaledwie kilkanaście osób. Trzeba jednak przyznać, że ponaddwugodzinna dyskusja była merytoryczna. Mieszkańcy mieli wiele pytań związanych z projektem planu dotyczącym takich dzielnic jak Modrzewina, Zatorze, Okólnik, rejon Związku Jaszczurczego czy ul. Dąbrowskiego.
Potencjał dla 30 tysięcy osób
Z wypowiedzi obecnych na konsultacjach urzędników Departamentu Urbanistyki i Architektury Urzędu Miejskiego wynika, że projekt planu ogólnego w kwestii rozwoju zabudowy mieszkaniowej Elbląga opiera się w większości na zapisach istniejących planów zagospodarowania przestrzennego. Decydującą kwestią jest tzw. chłonność, czyli, jaki teoretycznie obszar można jeszcze w mieście przeznaczyć pod zabudowę mieszkaniową. Zasada jest taka, że najpierw miasto musi zabudować, to co przeznaczyło na ten cel w planach zagospodarowania przestrzennego, a dopiero potem kolejne tereny. Z wyliczeń ratusza wynika, że w przypadku zabudowy jednorodzinnej to dodatkowo teren ok. 51 hektarów, w przypadku zabudowy wielorodzinnej – około 8 hektarów. Hipotetycznie w Elblągu można by na podstawie tych wyliczeń zbudować mieszkania lub domy dla ponad 30 tysięcy osób.
Rozwój zabudowy wielorodzinnej planowany jest na Modrzewinie Północ (pierwszy budynek już jest prawie gotowy), przy ul. Dąbrowskiego, gdzie realizowane są już kolejne inwestycje, a także przy istniejącym pierwszym odcinku ul. Wschodniej, gdzie jeden z deweloperów planuje mieszkania na gruncie kupionym od prywatnego właściciela.
Przybyli na spotkanie mieszkańcy wiele miejsca poświęcili m.in. ulicy Dąbrowskiego. – Budują kolejne bloki, już teraz ciężko tamtędy przejechać. Deweloperzy dostają zgody na zabudowę, a jak my chcieliśmy wybudować się na Okólniku, to nie dostaliśmy zgody – żalił się jeden z mieszkańców.
Swoje uwagi do projektu planu można wnosić do ratusza do 19 lipca. 1 i 8 lipca w Ratuszu Staromiejskim (godz. 16-18) będzie dyżurował projektant, od którego będzie można uzyskać szczegółowe informacje dotyczące projektu oraz skonsultować indywidualne zagadnienia związane z jego ustaleniami. Potem wszystkim uwagami zajmą się urzędnicy i radni, do których należy uchwalenie planu ogólnego. Głosowanie powinno się odbyć na wrześniowej sesji.
Z projektem planu ogólnego możesz zapoznać się tutaj
Czytaj cały artykuł u źródła — portEl.pl – Elbląska Gazeta Internetowa