
Burmistrz Pisza nie przedłużył umowę Alicji Rymszewicz. Katarzyna Dunaj-Sawicka pełniącą obowiązki dyrektora MGOSIR
28
Podczas wczorajszej sesji Rady Miejskiej w Piszu zapadły kluczowe decyzje dotyczące rocznego rozliczenia organu wykonawczego. Burmistrz Dariusz Kiński nie uzyskał wotum zaufania, a uchwała w sprawie udzielenia mu absolutorium za wykonanie budżetu za 2025 rok zakończyła się brakiem rozstrzygnięcia. Wyniki tych głosowań pokazują jednoznacznie: burmistrz całkowicie stracił większość w radzie, a w polskich realiach samorządowych rządzenie miastem bez poparcia radnych jest niemożliwe.
Oto podsumowanie faktów oraz analiza konsekwencji prawnych i praktycznych wczorajszych decyzji dla Pisza.
Głosowanie nad wotum zaufania: Oficjalny brak poparcia
Pierwszym punktem rozliczenia była debata nad Raportem o stanie Gminy Pisz za 2025 rok. W głosowaniu nad udzieleniem burmistrzowi wotum zaufania wzięło udział 20 obecnych na tamten moment radnych (nieobecny był Mariusz Trupacz). Do podjęcia uchwały wymagana była bezwzględna większość ustawowego składu rady, czyli minimum 11 głosów „za”.
ZA: 8 radnych
PRZECIW: 12 radnych
WSTRZYMAŁO SIĘ: 0 radnych Reklama
Wynik 12 do 8 oznacza, że Rada Miejska oficjalnie uznała, że nie ufa Dariuszowi Kińskiemu i negatywnie ocenia realizację polityki lokalnej w minionym roku.
Głosowanie nad absolutorium: Świadomy pat taktyczny
Więcej komplikacji prawnych przyniosło głosowanie nad udzieleniem absolutorium z wykonania budżetu. W tym przypadku na sali obecnych było już wszystkich 21 radnych.
ZA: 8 radnych
PRZECIW: 9 radnych
WSTRZYMAŁO SIĘ: 4 radnych (Zuzanna Konopa, Adam Krawczyk, Dariusz Olender, Sebastian Zuzga)
Ponieważ wniosek o udzielenie absolutorium poparło tylko 8 radnych (zamiast wymaganych 11), burmistrz absolutorium nie otrzymał. Jednocześnie rada nie podjęła uchwały o nieudzieleniu absolutorium, ponieważ przeciwnicy burmistrza uzyskali tylko 9 głosów. Uchwała pozostała nierozstrzygnięta.
Z punktu widzenia mechanizmów samorządowych zachowanie czterech wstrzymujących się radnych było celowym zabiegiem. Sprawozdanie finansowe gminy za 2025 rok nie zawierało rażących błędów rachunkowych. Gdyby opozycja zagłosowała twardo przeciw absolutorium, Regionalna Izba Obrachunkowa (RIO) najprawdopodobniej unieważniłaby taką uchwałę jako podjętą wyłącznie z pobudek politycznych. Doprowadzając do sytuacji nierozstrzygniętej, radni zablokowali burmistrzowi możliwość uzyskania absolutorium, jednocześnie nie dając RIO pretekstu do formalnego podważenia decyzji rady.
Jakie będą dalsze konsekwencje dla gminy Pisz?
Wczorajsza sesja diametralnie zmienia sytuację polityczną w mieście. Najważniejszym wnioskiem z obu głosowań jest fakt, że burmistrz Dariusz Kiński stracił zupełnie Radę Miejską – dysponuje stałym poparciem zaledwie 8 radnych w 21-osobowym składzie. W polskim ustroju samorządowym burmistrz wykonuje budżet, ale to rada decyduje o jego kształcie. Rządzenie bez większości jest w praktyce niemożliwe.
Oto realne skutki tej sytuacji w najbliższych miesiącach:
Prawny proces naprawczy : Sprawa nierozstrzygniętego absolutorium trafi teraz do Regionalnej Izby Obrachunkowej oraz Wojewody. Organy nadzorcze zbadają sytuację i prawdopodobnie wezwą Radę Miejską do powtórzenia głosowania w celu podjęcia jednoznacznej uchwały. Gmina do tego czasu funkcjonuje normalnie.
Problem z bieżącym zarządzaniem miastem : Bez poparcia minimum 11 radnych Dariusz Kiński nie będzie w stanie przeprowadzić żadnej istotnej zmiany w budżecie na 2026 rok, przesunąć środków na nowe inwestycje ani realizować swojego programu wyborczego. Każda uchwała finansowa czy majątkowa może zostać zablokowana przez opozycję. Reklama
Konieczność negocjacji albo paraliż : Przed burmistrzem stoi teraz wybór: albo wejdzie w trudne, codzienne negocjacje z opozycją i zacznie ustępować w kluczowych kwestiach, albo Pisz czeka paraliż decyzyjny, w którym projekty urzędu będą systematycznie odrzucane na kolejnych sesjach.
Wczorajszy dzień pokazał, że układ sił w Piszu uległ trwałemu spolaryzowaniu. Burmistrz stracił narzędzia do samodzielnego i swobodnego kierowania gminą, a klucz do zarządzania miastem znajduje się obecnie w rękach większości radnych.
Jak oceniacie wczorajsze decyzje radnych? Czy taktyczny manewr opozycji wyjdzie gminie na dobre? Zapraszamy do merytorycznej dyskusji w komentarzach.
Obserwuj nas na Google News