RAK
    Otwarty bunt przeciw papieżowi. Lefebryści bez zgody wyświęcili czterech biskupów

    Otwarty bunt przeciw papieżowi. Lefebryści bez zgody wyświęcili czterech biskupów

    1831 odsłon
    Otwarty bunt przeciw papieżowi. Lefebryści bez zgody wyświęcili czterech biskupów

    Po raz pierwszy od blisko czterech dekad Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa X zdecydowało się na krok, który może na nowo zaostrzyć jeden z najpoważniejszych sporów we współczesnym Kościele katolickim. W środę w szwajcarskim Econe lefebryści wyświęcili czterech nowych biskupów, mimo jednoznacznego sprzeciwu papieża Leona XIV i ostrzeżeń Watykanu, że taki akt będzie oznaczał wejście na drogę schizmy.

    Ceremonia odbyła się w głównym seminarium Bractwa i trwała kilka godzin. Przewodniczył jej biskup Alfonso de Galarreta, a współkonsekratorem był biskup Bernard Fellay. Do Econe przybyły tysiące wiernych z różnych krajów, w tym grupa polskich duchownych związanych z Bractwem. Uroczystość była transmitowana na żywo w internecie, również za pośrednictwem polskojęzycznych kanałów wspólnoty.

    Sakrę biskupią otrzymali Pascal Schreiber ze Szwajcarii, Patrick (Pascal) Schreiber ze Stanów Zjednoczonych oraz dwaj Francuzi – Michel Poinsinet de Sivry i Marc Hanappier.

    „Traktują nas jak buntowników”

    Jeszcze przed rozpoczęciem święceń przełożony generalny Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X, ks. Davide Pagliarani, odniósł się do stanowiska Watykanu. Nie ukrywał, że konflikt z Rzymem postrzega jako efekt głębokich różnic w rozumieniu Kościoła.

    – Traktują nas jak buntowników – powiedział podczas kazania.

    Jak podkreślał, lefebryści są oskarżani o brak szacunku wobec papieża, jednak – w jego ocenie – ich działania wynikają właśnie z przywiązania do urzędu następcy św. Piotra.

    – Jesteśmy oskarżani o to, że nie kochamy papieża. Tymczasem właśnie dlatego, że uznajemy go za wikariusza Chrystusa, nie chcemy patrzeć, jak urząd papieski jest upokarzany – mówił.

    Zdaniem Pagliaraniego źródłem konfliktu jest odmienne spojrzenie na współczesny Kościół.

    – Mówimy różnymi językami. My posługujemy się językiem wiary i tradycji. Po drugiej stronie dominuje język dialogu, włączania i towarzyszenia – stwierdził.

    Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa X zostało założone w 1970 roku przez francuskiego arcybiskupa Marcela Lefebvre’a. Od początku pozostaje jednym z najważniejszych środowisk katolickiego tradycjonalizmu. Lefebryści odrzucają część reform wprowadzonych po Soborze Watykańskim II, sprzeciwiają się m.in. ekumenizmowi oraz liturgii sprawowanej w językach narodowych, pozostając wierni przedsoborowej mszy łacińskiej.

    Papież apelował do ostatniej chwili

    Leon XIV do końca próbował powstrzymać Bractwo przed przeprowadzeniem konsekracji. W liście skierowanym do jego władz we wtorek wezwał lefebrystów do rezygnacji z planowanych święceń.

    „Przepełniony chrześcijańską miłością, wzywam was i proszę z całego serca: zawróćcie z tej drogi” – napisał papież.

    Podkreślił, że dokonanie aktu schizmy uderzyłoby przede wszystkim w wiernych związanych z Bractwem, którzy mogliby zostać pozbawieni możliwości godziwego, a w niektórych przypadkach nawet ważnego przyjmowania sakramentów.

    Jeszcze wcześniej Watykan przypomniał, że formalne przystąpienie do schizmy pociąga za sobą ekskomunikę latae sententiae , czyli karę nakładaną automatycznie z chwilą popełnienia czynu przewidzianego przez prawo kanoniczne.

    Powrót do kryzysu sprzed niemal 40 lat

    Środowe wydarzenia przywołują jeden z najbardziej burzliwych momentów w historii relacji między Rzymem a Bractwem Kapłańskim Świętego Piusa X. Poprzednie święcenia biskupie bez zgody papieża odbyły się w 1988 roku za pontyfikatu Jana Pawła II. Wówczas arcybiskup Marcel Lefebvre konsekrował czterech biskupów, za co zarówno on, jak i nowo wyświęceni duchowni zostali objęci ekskomuniką.

    Dzisiejsza konsekracja jest pierwszą od tamtych wydarzeń i może oznaczać początek nowego etapu napięć między Watykanem a środowiskami tradycjonalistycznymi.

    Do sprawy odniósł się również były prefekt Kongregacji Nauki Wiary kard. Gerhard Ludwig Mueller. W rozmowie z włoskim dziennikiem „Corriere della Sera” ocenił, że lefebryści „trzymają się własnej ideologii” i nie mogą stawiać się ponad papieżem, biskupami oraz soborami.

    – Nie może być tak, że jakaś grupa katolików uważa się za jedyną strażniczkę prawdy katolickiej. Paradoksalnie są dziś bardziej protestanccy niż sami protestanci, którzy w Europie pozostają bliżej papieża niż oni – stwierdził kardynał.

    Czytaj cały artykuł u źródła — WM.pl (Wolne Media / Grupa WM)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era