Jedna z najbardziej kontrowersyjnych decyzji tegorocznych mistrzostw świata rozpaliła emocje daleko poza boiskiem. Czerwona kartka pokazana Folarinowi Balogunowi w meczu reprezentacji USA z Bośnią i Hercegowiną wywołała falę krytyki, a sprawa dotarła nawet do Białego Domu.
Kontrowersyjna decyzja po analizie VAR
Do zdarzenia doszło w drugiej połowie spotkania 1/16 finału mistrzostw świata. Balogun początkowo nie został ukarany za faul na Tariku Muharemoviciu, jednak po interwencji systemu VAR brazylijski arbiter Raphael Claus obejrzał powtórkę i zmienił decyzję, pokazując amerykańskiemu napastnikowi czerwoną kartkę. Oznacza to automatyczne zawieszenie zawodnika na kolejny mecz.
Pochettino: To nie była czerwona kartka
Po zakończeniu spotkania decyzję arbitra stanowczo skrytykował selekcjoner reprezentacji USA Mauricio Pochettino. Jego zdaniem wejście Baloguna nie było celowe, a pokazanie czerwonej kartki było zbyt surową karą.
Amerykański szkoleniowiec podkreślił, że podobne sytuacje zdarzają się podczas meczów piłkarskich i nie powinny kończyć się wykluczeniem zawodnika z gry.
Do sprawy odniósł się Marco Rubio
Kontrowersje szybko wykroczyły poza świat sportu. Głos zabrał sekretarz stanu USA Marco Rubio, który publicznie stwierdził, że reprezentacja Stanów Zjednoczonych została skrzywdzona decyzją sędziego. Polityk ocenił, że w takich przypadkach powinien istnieć skuteczny mechanizm odwoławczy, choć przyznał, że w tej sytuacji jest już na to za późno.
Internet zalała fala komentarzy
Po meczu media społecznościowe zdominował hashtag #FreeBalogun . Kibice, eksperci i komentatorzy sportowi masowo krytykowali decyzję arbitra, a część z nich porównywała sytuację do podobnych zdarzeń z udziałem innych piłkarzy, wskazując na brak jednolitego stosowania przepisów.
USA zagra bez swojego najlepszego strzelca
Mimo gry w osłabieniu reprezentacja USA wygrała z Bośnią i Hercegowiną 2:0 i awansowała do 1/8 finału. Problemem dla Amerykanów pozostaje jednak absencja Baloguna, który nie będzie mógł wystąpić w niezwykle ważnym spotkaniu z Belgią. To poważne osłabienie dla jednej z rewelacji tegorocznego mundialu.
Czytaj cały artykuł u źródła — WM.pl (Wolne Media / Grupa WM)