
Ełk - wiadomości z Ełku i okolic. Opinie i komentarze, wywiady, informacje lokalne, sport, kultura, wydarzenia. Przywaliłabym ci – tak kierowca MZK miał potraktować niepełnosprawną?
foto: MZK EŁK Przywaliłabym ci – tak kierowca MZK miał potraktować niepełnosprawną?
Sobotnie popołudnie, 11 lipca 2026 roku. Na przystanek w Ełku podjeżdża autobus linii nr 4 (numer boczny 158), zmierzający w kierunku Zakładów Miejskich. Na pojazd czeka pani Ewelina. Z racji przebytego udaru i znacznej niepełnosprawności ruchowej (I grupa inwalidzka), wejście do pojazdu stanowi dla niej wyzwanie. Kluczowe jest, by kierowca zatrzymał się blisko krawężnika i otworzył pierwsze skrzydło drzwi.
Jak wynika ze skargi, kierująca autobusem zignorowała ten fakt. Nie chciała otworzyć pierwszych drzwi. Gdy zdezorientowana i zdesperowana pasażerka w końcu zapukała w szybę, drzwi w końcu ustąpiły.
Po wejściu do środka, zamiast „dzień dobry” i odrobiny wyrozumiałości, na schorowaną pasażerkę miała spaść lawina agresji. Z relacji pani Eweliny wynika, że kierująca w sposób wulgarny odniosła się do faktu pukania w drzwi. „Wywalisz mi drzwi” oraz „Przywaliłabym ci” – to tylko niektóre z cytatów, jakie zapamiętała Ełczanka. Jak sama dodaje w pisemnej skardze: „dalej poszło grubiej”. Pani Ewelina ze smutkiem zaznacza, że z powodu przebytego udaru ma osłabioną pamięć i mogła nie spamiętać wszystkich wyzwisk, ale całe zdarzenie powinno zostać jednoznacznie zarejestrowane przez kamery bezpieczeństwa zainstalowane w pojeździe.
Nasza redakcja wystąpiła do Miejskiego Zakładu Komunikacji Sp. z o.o. w Ełku z żądaniem wyjaśnień. Zapytaliśmy zarząd m.in. o to, czy zabezpieczono nagrania, jakie są oficjalne procedury obsługi osób niepełnosprawnych oraz jakie konsekwencje służbowe grożą pracownicy, jeśli zarzuty się potwierdzą.
„Oficjalna skarga od pasażerki wpłynęła do MZK w dniu 13 lipca 2026 r. Nadano jej bieg urzędowy i trwa proces weryfikacji… W przypadku pełnego potwierdzenia zdarzenia pracownikowi może być udzielona kara upomnienia lub nagany wraz z pozbawieniem premii” – czytamy w odpowiedzi nadesłanej przez przewoźnika. Sytuacja komplikuje się jednak w kwestii jednoznacznego udowodnienia agresji słownej. MZK Ełk przyznaje, że nagrania z monitoringu we wskazanym pojeździe zostały przejrzane, jednakże spółka rozkłada ręce: „Niestety nie jesteśmy w stanie potwierdzić słów, jakie padły i możemy opierać się jedynie na relacjach pasażerki i kierowcy” . Brak rejestracji dźwięku przez kamery sprawia, że w przypadku takich incydentów sprawy często sprowadzają się do konfrontacji „słowa przeciwko słowu”.
Przewoźnik powołuje się też na wewnętrzne procedury. Wynika z nich, że kierowca ma obowiązek pomóc osobom „z widoczną niepełnosprawnością” (tu MZK wymienia osoby na wózkach), o ile nie pomagają im współpasażerowie. Spółka dodaje również, że „zawsze zaleca i sugeruje kierowcom zrozumienie i empatię”.
MZK zapewnia, że pozostaje w stałym kontakcie z poszkodowaną pasażerką, a ta po pełnej weryfikacji otrzyma oficjalną odpowiedź. Przewoźnik obiecuje też, że incydent zostanie wykorzystany w przyszłych szkoleniach dla kierowców. Pytanie jednak brzmi- czy elementarnego szacunku do drugiego, słabszego człowieka trzeba uczyć na dedykowanych szkoleniach?
Więcej
© Wszystkie prawa zastrzeżone 2025
Czytaj cały artykuł u źródła — Miasto-gazeta.pl – Ełcki portal informacyjny