
Strażacy zostali wezwani na pomoc załodze łodzi, która utknęła na wodzie, straciła żeglowność i zdolność wykonywania manewrów. Jednostka osiadła na mieliźnie.
"W niedzielę 28 czerwca o godz. 19:35 otrzymaliśmy zgłoszenie od Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego o łodzi, która uległa awarii na Kanale Ostródzko-Elbląskim. Do działań zadysponowano jeden zastęp PSP z JRG Morąg i zastęp OSP Małdyty wraz z łodziami ratowniczymi" — poinformowała Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Ostródzie.
Gdy strażacy przybyli na miejsce okazało się, że łódź jest niesprawna i załoga nie jest w stanie samodzielnie spłynąć nią do brzegu. Nikt z osób przebywających na łodzi nie wymagał pomocy medycznej. Działania strażaków polegały na zaholowaniu uszkodzonej łodzi do brzegu. Tym zajęli się strażacy z OSP KSRG Małdyty i JRG Morąg.
"Zostaliśmy zadysponowani do pomocy łodzi, która na jeziorze Sambród przy wyjściu z kanału uszkodziła śrubę, co spowodowało brak możliwości sterowania jednostką pływającą. Łódź z prądem wpłynęła na mieliznę. Wraz z zastępem z JRG Morąg, strażacy bezpiecznie doholowali łódź do pomostu przy plaży Dzika Gęś"— poinformowali strażacy z OSP w Małdytach.
Nikomu nic się nie stało, trzeba tylko naprawić uszkodzoną śrubę. Ta przygoda na wodzie dobrze się skończyła.
Obserwuj nas na Google News