Myślała, że pomaga znajomej. Po chwili z konta zniknął tysiąc złotych
Wiadomość przyszła przez internetowy komunikator. Osoba podająca się za znajomą poprosiła o kod BLIK. 36-letnia mieszkanka powiatu szczycieńskiego uwierzyła w tę historię i zatwierdziła transakcję. Straciła 1000 zł.
Myślała, że pomaga znajomej. Po chwili z konta zniknął tysiąc złotych.
Data: Wtorek, 2026-07-21 19:30:06
Kobieta zgłosiła oszustwo w niedzielę, 19 lipca, w Komendzie Powiatowej Policji w Szczytnie.
Z jej relacji wynikało, że skontaktowała się z nią osoba podszywająca się pod znajomą. Poprosiła o kod BLIK, niezbędny jak wynikało z wiadomości do wykonania płatności.
36-latka wygenerowała kod i przekazała go rozmówcy. Następnie zaakceptowała operację w aplikacji bankowej. Z jej rachunku pobrano 1000 zł.
ZAUFANIE WYKORZYSTANE W KILKA MINUT
Oszust nie musiał zdobywać danych logowania do bankowości elektronicznej. Wystarczyło, że przekonał kobietę, iż rozmawia z kimś, kogo zna.
Policjanci przypominają, że wiadomość wysłana z konta znajomego nie daje pewności, że to właśnie ta osoba prosi o pieniądze. Konto mogło zostać przejęte, a korespondencję może prowadzić oszust.
NAJPIERW TELEFON, POTEM TRANSAKCJA
Samo otrzymanie kodu BLIK nie wystarcza do pobrania pieniędzy. Operację trzeba jeszcze zatwierdzić w aplikacji bankowej. Dlatego przed akceptacją należy sprawdzić kwotę oraz pozostałe szczegóły transakcji.
W tym przypadku jedna niezweryfikowana wiadomość i potwierdzona operacja kosztowały 36-latkę 1000 zł.
Czytaj cały artykuł u źródła — Tygodnik Szczytno (tygodnikszczytno.pl)