
Do dwóch groźnie wyglądających zdarzeń doszło w Braniewie oraz Ornecie. W obu przypadkach sprawcami są 14-letni chłopcy, którzy po zderzeniach z pojazdami trafili do szpitala.
W ciągu jednego dnia na drogach regionu doszło do dwóch groźnych zdarzeń. W Braniewie 14-latek jechał hulajnogą elektryczną chodnikiem. W pewnym momencie zahaczył o znak i stracił panowanie nad jednośladem. Następnie wjechał na drogę, gdzie otarł się o ciężarówkę i doznał obrażeń. Nastolatek miał na głowie kask, dlatego nie doznał poważnych obrażeń, ale trafił do szpitala na obserwację.
Do podobnego zdarzenia doszło na ul. 1 Maja w Ornecie. Policjanci ustalili, że 14-latek, jadąc hulajnogą elektryczną po jezdni za samochodem osobowym marki Renault kierowanym przez 72-letniego mieszkańca Ornety, nie zachował należytej odległości, w wyniku czego uderzył w tył auta. Siła uderzenia była na tyle duża, że w samochodzie została wybita tylna szyba bagażnika. Zadysponowany na miejsce zespół ratownictwa medycznego zdecydował o przetransportowaniu 14-latka do szpitala w Olsztynie z uwagi na fakt, że w trakcie zdarzenia jechał bez kasku. Nastolatek nie odniósł poważniejszych obrażeń.
W związku ze zwiększającą się liczbą użytkowników hulajnóg elektrycznych i urządzeń transportu osobistego na drogach regionu zmieniły się przepisy regulujące korzystanie z tych urządzeń. Nowelizacja przepisów ruchu drogowego z 3 czerwca wprowadziła obowiązek używania kasków ochronnych przez dzieci i młodzież do 16. roku życia podczas korzystania między innymi z hulajnóg elektrycznych. Zmianie uległa również kwestia wieku minimalnego, dopuszczającego do kierowania takimi urządzeniami, dotychczas było to minimum 10 lat, a po zmianach wynosi on co najmniej 13 lat. Pomimo tego karta rowerowa jest wciąż obowiązkowym dokumentem uprawniającym dzieci i młodzież do kierowania.
Obserwuj nas na Google News