Częstotliwość koszenia trawników wpływa na skład pierwiastkowy roślin, a co za tym idzie – na pokarm miejskich roślinożerców – wskazują badacze z polskich uczelni. Czy zatem kosić, czy nie kosić? Wnioski nie są jednoznaczne. Przy częstym koszeniu w pędach roślin wprawdzie spada poziom szkodliwego ołowiu, ale jednocześnie może zacząć brakować pierwiastków, takich jak żelazo czy mangan. "Miejskie trawniki zapewniają żerowiska i przestrzeń życiową dla różnych bezkręgowców, »tych małych stworzeń, które napędzają świat« – będących organizmami wspierającymi przyrodę i usługi ekosystemowe” – czytamy w publikacji dr Małgorzaty Stanek i zespołu w czasopiśmie „Journal of Environmental Management”.
Dotychczas wpływ koszenia trawników na ekosystem miejski oceniano głównie przez pryzmat objętości biomasy lub bioróżnorodności gatunkowej. Zespół z Instytutu Botaniki PAN, Uniwersytetu Jagiellońskiego i Uniwersytetu Śląskiego zbadał tymczasem, jak koszenie zmienia proporcje 16 pierwiastków chemicznych w roślinach (zarówno makroelementów, jak i metali śladowych i ciężkich).
Rośliny tworzące trawniki są podstawowym źródłem materii dla wielu organizmów: owadów żerujących na liściach i łodygach, gatunków rozkładających martwą materię organiczną, a pośrednio także zwierząt żywiących się tymi organizmami.
– Ka
Czytaj cały artykuł u źródła — WM.pl (Wolne Media / Grupa WM)