RAK
    mogło dojść do tragedii Pijany ojciec zasnął za sterem. Na łodzi było tróje małych dzieci. Przerażone nie mogły go dobudzić

    mogło dojść do tragedii Pijany ojciec zasnął za sterem. Na łodzi było tróje małych dzieci. Przerażone nie mogły go dobudzić

    1562 odsłon
    mogło dojść do tragedii Pijany ojciec zasnął za sterem. Na łodzi było tróje małych dzieci. Przerażone nie mogły go dobudzić

    Blisko 2 promile alkoholu miał 47-latek, który pływał motorówką po Jeziorze Mamry z trójką dzieci na pokładzie. Według ustaleń służb mężczyzna zasnął za sterem, a przerażone dzieci nie mogły go dobudzić. Jedno z nich zadzwoniło do matki, a ta zaalarmowała ratowników i policję. Po zatrzymaniu 47-latek wpadł w szał, zwyzywał policjantów i uderzył jednego z nich głową.

    Na Jeziorze Mamry 47-latek z Pomorza pływał motorówką z trójką dzieci, mając blisko 2 promile alkoholu.

    Jedno z dzieci zadzwoniło do matki i powiedziało, że ojciec zasnął za sterem i nie ma z nim kontaktu.

    Po zatrzymaniu mężczyzna zaatakował policjanta. Odpowie m.in. za narażenie dzieci, pływanie po alkoholu i groźby wobec funkcjonariuszy.

    Polecany artykuł:

    Dziecko zadzwoniło do matki. „Ojciec zasnął i nie ma z nim kontaktu”

    We wtorek, 30 czerwca, po godz. 20 na Jeziorze Mamry na motorówce przebywał 47-letni mieszkaniec województwa pomorskiego i troje dzieci w wieku 6, 7 i 11 lat. To właśnie jedno z nich zaalarmowało matkę.

    • Jedno z dzieci, które przebywało na łodzi, zadzwoniło do matki i poinformowało ją o tym, że ojciec, który miał sterować łodzią, zasnął i nie ma z nim kontaktu. Kobieta niezwłocznie powiadomiła służby - przekazała sierż. Magdalena Hrynkiewicz z Komendy Powiatowej Policji w Węgorzewie.

    Na miejsce ruszyli policjanci i ratownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.

    Na łodzi troje małych dzieci. Służby ruszyły na ratunek

    Ratownicy dopłynęli do łodzi i przekazali 47-latka policjantom. Dzieci zostały otoczone opieką. Jak informuje policja, decyzją sądu rodzinnego troje małoletnich, w wieku 6, 7 i 11 lat, zostało przekazanych pod opiekę jednej z matek.

    Blisko 2 promile. A potem awantura na komendzie

    Badanie alkomatem wykazało, że 47-latek miał blisko 2 promile alkoholu w organizmie. Został zatrzymany i przewieziony do Komendy Powiatowej Policji w Węgorzewie. Tam sytuacja jeszcze się zaostrzyła.

    • Początkowo wykonywał polecenia funkcjonariuszy, jednak po doprowadzeniu do jednostki stał się agresywny. Znieważył policjantów słowami powszechnie uznawanymi za obelżywe, a następnie uderzył głową jednego z nich, naruszając jego nietykalność cielesną - przekazała policjantka. Według ustaleń śledczych mężczyzna miał też grozić policjantom pozbawieniem życia.

    Odpowie za narażenie dzieci i atak na policjanta

    47-latek będzie odpowiadał przed sądem za kierowanie łodzią mechaniczną w stanie nietrzeźwości, narażenie dzieci na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza policji oraz groźby karalne wobec policjantów. Prokurator Rejonowy w Giżycku zastosował wobec mieszkańca Pomorza środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji oraz zakazu zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonymi funkcjonariuszami.

    Gdyby nie telefon jednego z dzieci i szybka reakcja matki, ratowników MOPR oraz policjantów, finał tego rejsu po Mamrach mógł skończyć się tragedią.

    Polecany artykuł:

    Czytaj cały artykuł u źródła — Radio ESKA Olsztyn

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era