
Nie żyje 8-letni chłopiec, który utonął w zalewie na Mazowszu. Do tragedii doszło w czwartek wieczorem. Dziecko przebywało nad wodą pod opieką ojca, u którego badanie wykazało ponad pół promila alkoholu. Sprawę wyjaśniają policja i prokuratura. Zgłoszenie o zaginięciu dziecka
Do tragedii doszło w czwartek wieczorem nad zalewem w Zwoleniu. Około godziny 18:40 policjanci otrzymali zgłoszenie o zaginięciu 8-letniego chłopca.
Na miejsce natychmiast skierowano służby. Policjanci wspólnie ze strażakami rozpoczęli poszukiwania dziecka zarówno w wodzie, jak i na lądzie. W działaniach brały udział także inne osoby obecne w rejonie zbiornika.
Chłopca wyłowiono z wody
Około godziny 19:20 poszukiwany 8-latek został wyłowiony z wody. Natychmiast rozpoczęto walkę o jego życie. Reanimację prowadzili strażacy, ratownicy medyczni oraz zespół Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Mimo długotrwałej akcji ratunkowej życia dziecka nie udało się uratować.
Ojciec miał ponad pół promila
Z dotychczasowych ustaleń policji wynika, że chłopiec przebywał nad wodą pod opieką ojca. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że mężczyzna miał w organizmie ponad pół promila alkoholu.
W chwili trage
Czytaj cały artykuł u źródła — WM.pl (Wolne Media / Grupa WM)