RAK
    Jansowidz o poszukiwaniach Woźniaka-Staraka. Tyle miał wziąć za wizję

    Jansowidz o poszukiwaniach Woźniaka-Staraka. Tyle miał wziąć za wizję

    2744 odsłon
    Jansowidz o poszukiwaniach Woźniaka-Staraka. Tyle miał wziąć za wizję

    Nowe serwisy na TKO: Sport | Nekrologi

    Cała Polska śledziła poszukiwania na Kisajnie. Teraz wraca wątek jasnowidza.

    Sprawa tragicznego wypadku na jeziorze Kisajno znów wróciła w mediach. Krzysztof Jackowski opowiedział o swojej „wizji” podczas poszukiwań Piotra Woźniaka-Staraka i ujawnił, ile miał otrzymać za pomoc.

    Tragedia na jeziorze Kisajno poruszyła cały region

    W sierpniu 2019 roku Mazury znalazły się w centrum uwagi ogólnopolskich mediów. Piotr Woźniak-Starak zaginął po wypadku na jeziorze Kisajno. Producent filmowy miał wypaść z motorówki, a jego poszukiwania trwały kilka dni.

    W akcję zaangażowano służby, strażaków, policjantów i płetwonurków. Sprawa była szeroko komentowana nie tylko w kraju, ale szczególnie w regionie, bo działania prowadzono na jednym z najbardziej znanych mazurskich jezior. Ciało mężczyzny odnaleziono 22 sierpnia 2019 roku.

    Jackowski mówi o wizji podczas poszukiwań

    Do tamtych wydarzeń wrócił teraz Krzysztof Jackowski. Jasnowidz w podcaście „WojewódzkiKędzierski” opowiadał, że w czasie poszukiwań miał zostać poproszony o pomoc. Według jego relacji wskazywał na mapie miejsce, w którym mogło znajdować się ciało Piotra Woźniaka-Staraka.

    Jackowski twierdził również, że otrzymał później podziękowania od rodziny i znajomych . Zaznaczał, że pierwsza „wizja” nie przyniosła efektu, ale druga, trwająca 12 godzin „wizja”, miała pomóc mu wskazać mu okolice, w której grupa poszukiwawcza zakończyła akcję.

    Tyle miała kosztować pomoc jasnowidza

    Krzysztof Jackowski powiedział, że za pomoc w tej sprawie miał otrzymać 250 złotych. Dodał, że obecnie podobna „usługa” kosztuje 300 złotych, a w mniej poważnych sprawach ludzie płacą mu około 150 złotych.

    Wypowiedź jasnowidza ponownie przypomniała jedną z najgłośniejszych tragedii, do jakich doszło na Mazurach w ostatnich latach. Sprawa Woźniaka-Staraka od początku budziła ogromne emocje, a teraz wróciła w nietypowym kontekście — za sprawą opowieści o „wizji”, mapie i kwocie, jaką Jackowski miał otrzymać za swoją pomoc.

    źródło: WojewódzkiKędzierski / YouTube

    Tym żyje Olsztyn

    Czytaj cały artykuł u źródła — TKO Gizycko

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era